Nowe Horyzonty 75%
12 Lut 2016

Widzę, widzę – czyli kim jesteś mamo [recenzja]

Sielska austriacka wieś. Dwóch braci biega między połaciami kukurydzy, przeskakują przez wysuszoną ziemię, pędzą przez las, by w końcu kąpać się w otoczonym zielenią jeziorze. Po wyczerpującym dniu harców na łonie natury chłopcy wracają do domu. Sterylnego, zimnego domu, w którym czeka na nich matka. Kobieta ma obandażowaną twarz, unika światła i zachowuje się co najmniej dziwnie. Faworyzuje jednego chłopca, drugiego kompletnie ignoruje. Atmosfera sielskiej zabawy znika. Zastępuje ją mrok i niepewność. Dom, który miał być ostoją ciepła i miłości jest czymś w rodzaju lodowatego piekła pozbawionego emocji. Chłopcy zaczynają podejrzewać, że kobieta, która wróciła ze szpitala, nie jest już ich mamą… „Widzę, widzę” to fabularny debiut Veroniki Franz, etatowej

Robert Ziębiński 0