Dobre Historie 40%
20 Lut 2014

Tequila #1: Władca marionetek [recenzja]

Bardzo lubię pulpę. Flash Gordon, Vampirella, Green Hornet, Conan, Dick Tracy, a z nowszych chociażby Indiana Jones, Tom Strong czy The Rocketeer, to postacie, na których po części się wychowałem, a które z pewnością są bliskie memu sercu. Ucieszyłem się więc na wieść, że Polacy nie gęsi i szykują własnego pulpowego herosa, a właściwie heroinę – Tequilę. Dziewoja to nieprzeciętna, obdarzona urodą, zgrabnym ciałem, siłą charakteru, tajemniczą przeszłością i wizjami oraz biegle władająca sztukami walki. W postapokaliptycznym świecie przyszłości, w którym przyszło jej się znaleźć, jest żywą legendą. Problem jednak w tym, że z albumu „Władca Marionetek” nie dowiemy się dlaczego tak jest. Pierwszy tom przygód Tequili zawiera prolog, dzięki

Paweł Deptuch 0