acid-drinkers-peep-show 80%
30 Wrz 2016

Peep Show – Energetyczna mieszanka kwasów [recenzja]

Jeszcze przed pojawieniem się najnowszego krążka Acid Drinkers w sklepach, zespół umożliwił fanom odsłuchanie go kawałek po kawałku na swoim profilu FB – i bardzo słusznie, bo to jeden z tych albumów, których twórcy naprawdę nie muszą się wstydzić.

Bartek Paszylk 0
SQN 65%
26 Wrz 2016

Roman Kostrzewski, Głos z Ciemności – z szacunkiem, bo się może skończyć źle [recenzja]

Legenda Romana Kostrzewskiego i zespołu Kat wydają się być dla młodego pokolenia niezrozumiałym fenomenem. Dwudziestolatkom trudno dziś pojąć jak wielką rolę odegrała ta grupa w kształtowaniu się polskiej sceny metalowej, jak wielkim skandalistą był stojący na jej czele wokalista. Dla młodszych „Głos z ciemności” będzie więc historyczną wyprawą, dla starszych… nie do końca spełnioną obietnicą.

Łukasz Radecki 0
Sony Music Poland 90%
25 Cze 2016

Aggressive – doskonały powrót Beartooth [recenzja]

Beartooth to taki zespół który bardzo szybko zdobywa sobie nowych fanów wśród miłośników ciężkiego grania. Już pierwszym albumem, „Disgusting” zrobili niemałe zamieszanie sprzedając ponad 100 tysięcy egzemplarzy i otrzymując od prestiżowego magazynu „Rolling Stone” swego czasu miejsce w dziesiątce „Nowych artystów, których powinniście znać”. Nowa płyta czwórki Amerykanów z Ohio wielkiej rewolucji w formule nie przynosi – tylko po co zmieniać coś, co i tak było już znakomite?

Maciej Bachorski 0
Epitaph Records 85%
28 Maj 2016

All Our Gods Have Abandoned Us – „Blah!”, czyli Architekci wciąż na tronie [recenzja]

W ciągu dwunastu lat działalności Brytyjczycy niewątpliwie zbudowali sobie status gwiazd metalcore’owej sceny. Nic dziwnego, skoro z każdym kolejnym albumem nie schodzili poniżej ustalonego, wyjątkowo wysokiego poziomu. Kiedy więc w marcu do sieci zawitał znakomity singlowy „A Match Made in Heaven” pewnikiem było, że szykuje nam sie kolejny znakomity kąsek agresywno-melodyjnego grania. No i rzeczywiście, Architekci znów nie zawiedli.

Maciej Bachorski 0
DEFTONES-FB-OG 90%
30 Kwi 2016

Gore – Deftones na jakie czekaliśmy [recenzja]

W ciągu dwudziestu jeden lat kariery piątka Amerykanów zdążyła odcisnąć trwałe piętno na muzycznej scenie. Początkowo z miejsca zaszufladkowani jako kolejni z przedstawicieli wyjątkowo modnego w latach 90. nu-metalu, z biegiem lat i kolejnymi muzycznymi dokonaniami ewoluowali w jedynych w swoim rodzaju gigantów atmosferycznego, ciężkiego grania. „Gore” taką etykietkę tylko potwierdza – do dziś nikt nie potrafi robić tego lepiej.

Maciej Bachorski 0
Armia okładka media 70%
19 Kwi 2016

Tam gdzie kończy się kraj – Armia znowu żywa [recenzja]

Cieszyliście się, że Armia powróciła niedawno ze świeżym materiałem studyjnym? To ucieszycie się też pewnie, że teraz odgrywają tę nową płytę na żywo – w całości, z kilkoma bonusami z lat wcześniejszych.

Bartek Paszylk 0
heavy metal world 90%
05 Kwi 2016

Heavy Metal World – Tak się rodził polski metal [recenzja]

W ostatnich miesiącach doczekaliśmy się wreszcie wytęsknionych reedycji wczesnych krążków tytanów polskiego rocka, grupy TSA. Jest też wśród nich płyta, która już w 1983 roku ogłosiła światu, że polska młodzież świetnie daje sobie radę z najcięższą odmianą gatunku – heavy metalem.

Bartek Paszylk 0
Roadrunner Records 80%
16 Mar 2016

Incarnate – Killswitch Engage jak wino [recenzja]

Killswitch Engage to dla fanów metalcore zespół szczególny. Kiedy szesnaście lat temu panowie debiutowali ze swoim pierwszym albumem, mało kto zdawał sobie sprawę, że właśnie stał…

Maciej Bachorski 0
Syny
19 Sty 2016

Dźwięki z głębi internetu cz. 2

W myśl zasady mniej znaczy więcej dziś będą same polskie rzeczy i tylko pełne albumy. Nadstawcie uszy i łapcie prawie cztery godziny muzyki wygrzebanej z czeluści Youtube’a: od akustycznych, domowych produkcji przez psychodeliczny stoner rock do potężnego folkowego łojenia.

Rafał Cichowski 0
Warner Music 100%
27 Gru 2015

Node – fascynująca podróż przez dźwięk [recenzja]

Od jakiegoś czasu można natknąć się w czeluściach internetu na obiegowe twierdzenie, że metalcore jest gatunkiem, który sam w sobie wiele nowego do zaoferowania słuchaczom mocnej muzyki nie ma…

Maciej Bachorski 0
cochise the sun also rises for unicorns recenzja db 80%
18 Gru 2015

The Sun Also Rises For Unicorns – Seattle nad rzeką Wisłą [recenzja]

Kolejna płyta Cochise i kolejny solidny krok do przodu. „The Sun Also Rises For Unicorns” oferuje jeszcze więcej udanych riffów i porywających refrenów niż bardzo dobra „118” sprzed niespełna dwóch lat, a jej gęsta i mroczna atmosfera pochłania człowieka bez reszty.

Bartek Paszylk 0
riverside love fear and the time machine 80%
08 Gru 2015

Love, Fear and the Time Machine – Bez eksperymentów [recenzja]

Najnowszy krążek Riverside to w pewnym sensie kompromis pomiędzy tym, co grupa zaproponowała na dość rewolucyjnym poprzednim albumie, „Shrine of New Generation Slaves”, a tym, z czego zasłynęła na samym początku kariery. Znów jest więc raczej rockowo niż metalowo, ale tym razem nie znajdziecie tu żwawych piosenek w rodzaju kontrowersyjnego „Celebrity Touch” (z „SoNGS”) tylko smutek, tęsknotę i zadumę – a więc elementy charakterystyczne dla stylu Riverside z pierwszych czterech krążków.

Bartek Paszylk 0
armia ton recenzja 70%
10 Lis 2015

Toń – Najsmutniejszy krążek Armii [recenzja]

Tomasz Budzyński brutalnie testował ostatnimi czasy cierpliwość fanów Armii: a to całkowicie zmieniał skład grupy, a to zaskakiwał eksperymentalnymi odjazdami (jak na poprzednim albumie formacji pt. „Freak” z 2009 r.), czy koncentrował się na wielu innych, nieszczególnie „armijnych” projektach (płyty solowe czy ostatnio ambitny „Rimbaud”).

Bartek Paszylk 0
Acid Drinkers
24 Lip 2014

10 najdziwniejszych metalowych przeróbek

Nikt się specjalnie nie dziwi kiedy młodzi metalowi muzycy składają hołd swoim duchowym mistrzom i przerabiają po swojemu klasyczne numery takiego Iron Maiden, Judas Priest czy Metalliki. Ale co jeśli zamarzy im się stworzenie metalowej wersji przeboju Britney Spears albo ABBY? Czy też, jak to ma miejsce na najnowszej płycie Steel Prophet, porwą się na utwór w rodzaju „Bohemian Rhapsody” Queen, którego przecież nie da się zagrać i zaśpiewać lepiej niż w oryginale? Sprawdźmy…   Steel Prophet „Bohemian Rhapsody” (cover utworu Queen)     Wokalista Rick Mythiasin robi wszystko, by jak najdokładniej podrobić tu sposób śpiewania Freddy’ego Mercury’ego, a gitarzysta Steve Kachinsky bardzo stara się grać jak Brian May. I

Bartek Paszylk 0
Jennie-Ann Smith z Avatarium
05 Lip 2014

Rozśpiewane oblubienice Szatana

Niżej podpisany szukał sobie tematów muzycznych do poruszenia – czyli przeglądał listę tegorocznych koncertów i premier albumów czekając, aż wena kopnie go prądem albo coś. I zobaczył, że niedługo wychodzi album Tarji Turunen, która to śpiewała niegdyś w uwielbianym przez fanów operowego metalu Nightwish. Zobaczył też, że to w zasadzie zbiór odrzutów po produkcji jej poprzedniego, hitowego albumu i zniesmaczył się tą praktyką wydawniczą. Pod wpływem tegoż zdarzenia postanowiłem jednak odsłuchać zeszłoroczny bestseller Tarji pod tytułem „Colours in the Dark” – a jej solowej twórczości w ogóle nie znałem – i stwierdzam, że jego twórcy zapewnili lepszą oprawę dla głosu gwiazdy niż Nightwish właśnie, bo w zasadzie brak na tej

Marek Grzywacz 0
Nemesis, Stratovarius, EDEL 2013
27 Mar 2013

Nemesis

Nemesis, Stratovarius, EDEL 2013 Po rozstaniu z głównym kompozytorem Timo Tolkkim mogło się wydawać, że grupa Stratovarius będzie skazana na pożarcie przez młodsze metalowe bestie, które od lat podrabiały styl grupy i szykowały się na zajęcie jej miejsca. Co prawda oba wcześniejsze albumy Stratovarius wydane bez Tolkkiego nie były złe, ale zdecydowanie brakowało im dawnej iskry geniuszu. Najnowsze dzieło grupy zatytułowane „Nemesis” każe jednak sądzić, że muzycy nie wyśpiewali jeszcze swej ostatniej pieśni i mają zamiar pozostać w ścisłej czołówce twórców najbardziej melodyjnej odmiany metalu. „Nemesis” brzmi bowiem potężnie, porywa śpiewnymi refrenami i zachwyca gitarowymi wyczynami następcy Tolkkiego, Matiasa Kupiainena. Dawno już Stratovarius nie grał tak przebojowo, jak w singlowym

Bartek Paszylk 0
La Part Du Diable, Acid Drinkers. Mystic Production 2012
15 Mar 2013

La Part Du Diable

La Part Du Diable, Acid Drinkers. Mystic Production 2012. Recenzując poprzednią studyjną płytę Acid Drinkers z autorskim materiałem, „Verses of Steel”, pisałem, że „pluje ogniem”, „uzależnia” i w ogóle jest jedną z najlepszych rzeczy, jakie stworzyła ta poznańska grupa. Najnowsze dzieło Drinkersów zatytułowane „La part du diable” aż takiej euforii nie wywołuje choć na pewno jest to bardzo uczciwa metalowa propozycja. Otwierający album „Kill the Gringo” oferuje słuchaczowi bardzo przyjemną jazdę opartą na mocarnej pracy sekcji rytmicznej; następny w kolejności „The Trick” to rozpędzona do niebezpiecznej prędkości dzika bestia, a z kolei w takim „On The Beautiful Bloody Danube” rządzi przede wszystkim piękny, masywny groove. Wiele metalowych zespołów nie śpi

Bartek Paszylk 0
Out of Anger, Alastor, Metal Mind Productions 2012
15 Mar 2013

Out of Anger

Out of Anger, Alastor, Metal Mind Productions 2012. Alastor miewał w swej karierze lepsze i gorsze okresy, ale w tym roku chyba nareszcie wyszedł na prostą: ukazało się długooczekiwane wznowienie słynnej płyty „Syndroms of the Cities” z 1989 roku (po raz pierwszy na CD), światło dzienne ujrzał nagrany wiele lat temu i dotąd niewydany album „Destiny”, a do tego właśnie odbyła się huczna premiera najnowszego dzieła grupy, „Out of Anger”. I może od razu uspokoję wszystkich wiernych fanów Alastora zastanawiających się jak wypadają ich idole po zmianie za mikrofonem w przypadku tego ostatniego tytułu: otóż „Out of Anger” to bez wątpienia jeden z najmocniejszych punktów w dotychczasowej dyskografii grupy. Michał

Bartek Paszylk 0
Six, NoNe, Mystic Production 2012
15 Mar 2013

Six

Six, NoNe, Mystic Production 2012 Zespół NoNe nieraz już udowodnił, że potrafi poważnie zaskoczyć swoich fanów i za sprawą albumu „Six” robi to po raz kolejny. Co prawda mamy tu też rzeczy dla tej grupy typowe – jak choćby mocny numer tytułowy napędzany szybkimi ciosami bębniarza i mało chrześcijańskimi krzykami wokalisty (zakładam, że wers „On your knees, motherfucker!” nie ma nakłaniać słuchaczy do regularnego odmawiania pacierza…) – ale przy pierwszych odsłuchach płyty zwracają uwagę zwłaszcza te utwory, które znacząco odstają od ustalonej dotąd przez NoNe normy. A są to: pięknie pokręcony, choć przez to początkowo trudny w odbiorze „Collect the Pieces”; najbardziej epicki i klimatyczny „Home of Three Ghosts”; oraz

Bartek Paszylk 0
Legend, Witchcraft, Nuclear Blast EMI
15 Mar 2013

Legend

Legend, Witchcraft, Nuclear Blast/EMI Gdyby doom metal wynaleziono ze dwie dekady wcześniej niż w rzeczywistości, tę płytę mogliby nagrać Beatlesi. „Legend” błyszczy tu i ówdzie takimi melodiami, że współczesna scena popowa winna przy nich w parę sekund spalić się z dotkliwego upokorzenia. A do tego nie brak albumowi odpowiedniej dawki brudu, demoniczności i całego mnóstwa upiornych, diabłu z piwnicy wykradzionych riffów. Takie „It’s Not Because of You” czy „Ghosts House” biorą słuchacza na rogi już przy pierwszym odsłuchu, a kiedy ponownie do nich wracamy odnosimy wrażenie, że to jakieś cudne klasyki wykopane przez Witchcraft na zapomnianym doom metalowym cmentarzysku. Niektóre z pozostałych utworów wymagają jeszcze kilku dodatkowych podejść, ale uwierzcie

Bartek Paszylk 0
The Sniper, Scelerata, Nightmare Records 2012
15 Mar 2013

The Sniper

The Sniper, Scelerata, Nightmare Records 2012. Scelerata to metalowa załoga z Brazylii znana dotąd głównie z tego, że jej muzycy towarzyszyli na koncertach pierwszemu wokaliście Iron Maiden, Paulowi Di’Anno. W związku z tym, że Di’Anno zamiast zajmować się muzyką, włóczył się ostatnio po sądach i więzieniach, panowie mieli dość czasu żeby przygotować swoją kolejną autorską płytę zatytułowaną The Sniper. A Di’Anno zaprosili na pocieszenie do udziału w dwóch kawałkach: Rising Sun oraz In My Blood. I choć nie mamy tu do czynienia z niczym szczególnie nowatorskim, to wielbiciele tradycyjnego heavy i power metalu będą słuchać tej płyty z nieschodzącym z twarzy sentymentalnym uśmiechem. Bo choć brazylijscy muzycy operują na schematach

Bartek Paszylk 0
Skeletons & Majesties Live Gamma Ray. Mystic Production 2012
15 Mar 2013

Skeletons & Majesties Live

Skeletons & Majesties Live  Gamma Ray. Mystic Production 2012. Nowy koncertowy album popularnych niemieckich metalowców jest wyjątkowy przynajmniej z trzech powodów. Po pierwsze, jest to ostatnia płyta, na której udziela się odchodzący na emeryturę wieloletni perkusista Gamma Ray, Daniel Zimmermann; po drugie, grupa gra tutaj w znacznej części swoje mniej znane utwory, co na pewno należy uznać za śmiały i oryginalny ruch; po trzecie, w kilku utworach zespół wspiera były wokalista Helloween – Michael Kiske. Kolega Zimmermann daje z siebie wszystko więc „Skeletons & Majesties Live” śmiało uznać za udany hołd dla jego umiejętności i wkładu w dorobek Gamma Ray, a „mniej znane utwory” grupy w większości bezbłędnie się tu

Bartek Paszylk 0