Robin Williams
19 Wrz 2014

7 najmniej zabawnych ról Robina Williamsa

Przy okazji polskiej premiery filmu „Choleryk z Brooklynu” – jednego z ostatnich i najmniej zabawnych dzieł w karierze Robina Williamsa – przypominamy siedem innych tytułów, w których ten genialny komik z powodzeniem zamieniał się w aktora dramatycznego. W sumie było ich oczywiście więcej, ale tutaj prezentujemy te, które najgłębiej zapadły nam w pamięć i rzeczywiście były konsekwentnie poważne (w związku z czym odpada np. słynne „Stowarzyszenie umarłych poetów”, gdzie Williams trochę się jednak wygłupiał).   Przebudzenia (Awakenings, 1990). Reż. Penny Marshall.     Kogo gra? Szanowanego pana doktora, Malcolma Sayera, który dzięki eksperymentalnemu leczeniu wybudza swoich pacjentów z długoletniej śpiączki. Skąd ta powaga? Cóż, teraz wszyscy szczęśliwie obudzeni pacjenci i

Bartek Paszylk 0