Papo&Yo, Miniority Games
15 Mar 2013

Papo&Yo, Miniority Games

Ponura opowieść o zmaganiach z chorobą alkoholową, zrealizowana w poetyce brudnej bajki. Chłopiec wędruje w towarzystwie potwora. Sympatia, jaką początkowo wzbudza to wielkie, ospałe stworzenie szybko ustępuje miejsca przerażeniu. Potwór jest uzależniony, spałaszowanie lśniącej żaby (flaszki) zmienia go w agresywną bestię trawioną ogniem. Dręczony chłopiec musi go uspokoić, kolejne sekwencje zagadek logicznych to tak naprawdę rozpaczliwe próby ocalenia urżniętego tatuśka, co przecież nie może się udać i wiedzie do najbardziej gorzkiego z możliwych zakończeń. Szef Miniority Games przyznał, że inspiracją dla „Papo&Yo” były jego własne doświadczenia z pijanym ojcem. Na szczęście, wątek terapeutyczny nie przesłania „gry walności”, a oryginalny pomysł równoważy techniczne niedoróbki. „Papo&Yo” jest kolejnym dowodem, że gry są

Łukasz Orbitowski 0