Kino Świat
29 Paź 2015

Je suis Dobermann

Z pewną obawą wracam do filmów sprzed lat – filmów, które w danym momencie odcisnęły niezapomniane, cudowne piętno na moim głodnym wrażeń, młodocianym umyśle. Niektóre bronią się po latach, inne niepotrzebnie odkurzam, psując efekt pierwszego, dziewiczego razu. Największym rozczarowaniem okazują się te obejrzane w dzieciństwie. Nigdy nie zachwycą mnie już (nie przestraszą) tak intensywnie „Gwiezdne wojny”, „Terminator”, „Critters” , „Indiana Jones” czy „Rambo”. Nic, czego doświadczamy za dzieciaka nie odbieramy w dorosłym życiu równie szczerze i głęboko. Natomiast podobna, choć mniej rozległa, przepaść dzieli postrzeganie filmowej rzeczywistości, kiedy obcujemy z nią u progu dojrzałości, a za repetę bierzemy się jako ludziska, o których już nikt, z wyjątkiem emerytów, nie ośmieli

Juliusz Wojciechowicz 1
Bram-Stoker-s-Dracula-bram-stokers-dracula
02 Lut 2015

„Bram Stoker’s Dracula”, czyli ocalenie duszy

„Dracula” ma pewną wartość z dwóch tylko powodów. Pierwszy dotyczy ludzkości, drugi tylko mnie.

Łukasz Orbitowski 0
Miramax
02 Kwi 2014

Piersi grzechu warte

I znów świat wyruszył na wojnę z biustem. Tym razem obiektem zaciekłych ataków Amerykańskiego Stowarzyszenia Filmowego  padły apetyczne piersi Evy Green, które podejrzeć możemy na plakacie do „Sin City. Damulka grzechu warta”.  Znaczy mogliśmy podejrzeć. Pełen seksapilu plakat, w którym aktorka pozowała w szlafroczku ucharakteryzowana na heroinę z lat 40. nie będzie promował filmu. Zbyt obsceniczny. Tak oto dożyliśmy czasów, w których estetyka noir i zabawy w cytaty z niewinnych lat 40. wywołują publiczne zgorszenie.  Ale nie tylko. Ruch oburzonych piersiami protestuje przeciwko pokazywaniu ich w reklamach. Ruch oburzonych dopatruje się w biuście upadku Zachodniej cywilizacji (jakby jeszcze miało co upadać). W marcu oburzenie wywołała w Polsce naiwna reklama wielgaśnego

Robert Ziębiński 0