Depeche Mode
25 Mar 2013

Jak pokochać Depeche Mode

Nie jest łatwo być w Polsce fanem Depeche Mode. Z niewiadomych przyczyn, w tym jednym tylko jedynym kraju, zespół, który powszechnie uznawany jest za absolutną i niekwestionowaną gwiazdę ambitnego, mrocznego, alternatywnego popu, dość powszechnie uchodzi za szczyt obciachu i popeliny. Polscy wrogowie DM – rekrutujący się zresztą z najrozmaitszych muzycznych okolic, od punka zaczynając, a na Beyonce kończąc – w nosie mają powszechnie znane fakty: że twórcy „Personal Jesus” zrewolucjonizowali współczesną scenę muzyki popularnej, że „Black Celebration”, „Music for the Masses”, „Violator” czy „Songs of Faith and Devotion” to kamienie milowe w dziejach zachodniej popkultury, że zachwycały się „Depeszami” takie tuzy jak Johnny Cash, że wreszcie żadna inna grupa w

Tomasz Stawiszyński 0
Delta Machine, Depeche Mode, Sony Music
25 Mar 2013

Delta Machine – Depeche Mode

Delta Machine, Depeche Mode, Sony Music 13 w karierze Depeche Mode płyta nie nosi bynajmniej oznak wpływu jakiegoś pechowego fatum. Po znakomitych, ale jednak nieco słabszych od rewelacyjnej „Ultry” (1997) albumach – „Exciter” (2001), „Playing the Angel” (2005) i „Sounds of The Universe” (2009) – trio z Basildon powraca do najwyższej formy. Zapowiedzi, że „Delta Machine” będzie stylistycznie czymś pomiędzy dwiema najlepszymi płytami DM – czyli „Violator’em” (1990) i „Songs of Faith and Devotion” (1993) – sprawdziły się wprawdzie tylko połowicznie (a to za sprawą nieco drażniącej, surowej maniery aranżacyjnej producenta Bena Hillera), ale efekt i tak jest porażający. Po 32 latach nagrać taką płytę – tego można życzyć każdemu

Tomasz Stawiszyński 0