Leigh2
02 Lut 2016

Katharsis kontra poprawność polityczna

Tarantino oferuje widzowi to, czego od dawna brakuje w większości kinowych produkcji: katharsis. Wikipedia definiuje to jako „uwolnienie od cierpienia, odreagowanie zablokowanego napięcia, stłumionych emocji, skrępowanych myśli i wyobrażeń”. Ja dodałbym do tych określeń jeszcze jedno: wentyl bezpieczeństwa. Wszystko sprowadza się do tego, że w ludzką naturę od zawsze wpisana jest ciemna strona – skłonność do agresji, bogata paleta przywar i negatywnych uczuć. Sztuka pozwala zarówno twórcom, jak widzom skanalizować to wszystko, rozładować w bezpieczny sposób, aby po seansie powrócić do rzeczywistości bez toksycznego bagażu. Sięgam w tym momencie pamięcią do nieistniejącej już imprezy Hard Zone, która odbywała się w warszawskim klubie studenckim „Park”. Co tydzień setki ludzi zbierały się

Jerzy Rzymowski 0