psychopaci
14 Cze 2016

O chorobliwych obsesjach, czyli ośmiu literackich psychopatów [ranking]

Premiera znakomitej historii o patologicznej miłości, czyli „Dziewczyny w walizce” Raphaela Montesa za pasem, a że książkowi obłąkańcy nie tylko Hannibalem Lecterem i Jackiem Torrance’em stoją, my z tej okazji przyglądamy się postaciom, które podobnie, swymi skrajnościami na stałe zapisały się (bądź zapewne niedługo zapiszą) w kanonie popkultury.

Maciej Bachorski 0
FOX
03 Paź 2015

Horror to kobieta, czyli scream queens

    Najlepsze filmy grozy XXI wieku? „Zejście”? „Coś za mną chodzi”? „Mullholand Drive”? „Labirynt Fauna”? „Pozwól mi wejść”? „Inni”? „Pod skórą”? „Wrota do piekła”? „Dzieci”? „Zdjęcia Ginger”? „Opowieść o dwóch siostrach”? „Krąg”? „Czarny łabędź”? „Sierociniec”? „Babadook”? „Następny będziesz ty”? „Szepty”? „Przebudzenie”? A może coś z remaków? „Martwe zło”? „Świt żywych trupów”? Niemal każdy z tych tytułów pojawia się na listach podsumowujących najlepsze osiągnięcia kina grozy obecnego wieku. I każdy z nich łączy jedno – kobiety. Nie od dziś wiemy, że zło nie lubi kobiet. Owszem wymagania gatunku są oczywiste. Zły (demon, wampir, duch, poczwara, krwiożerczy budyń) czyha na ludzi, jednak szczególnym upodobaniem darzy płeć piękną. Ta zbieżność nie jest

Robert Ziębiński 0
bates motel hopper 3 (1)
16 Lis 2014

Kino jak malowane

H.R. Giger nie był jedynym malarzem, który odcisnął swoje piętno na kinie. Bez ponurych pejzaży Edwarda Hoppera nie nie przerażałby nas Bates Motel i nie byłoby świata przyszłości „Łowcy androidów”. Obrazy Normana Rockwella odcisnęły swoje piętno na „Indianie Jonesie”, a bez Goi… bez Goi nie byłoby wyobraźni Guillermo Del Toro.

Robert Ziębiński 0
366804-slasher-films-happy-birthday-to-me-wallpaper
14 Wrz 2014

Halloween, czyli seks to zło

  16 września na świecie ukaże się zremasterowana w 4K „Teksańska masakra piłą mechaniczną”, tydzień później do sklepów trafi wielka kolekcja wszystkich części „Halloween”. Czy tego chcemy czy nie – slasher triumfalnie powraca do naszych domów.

Robert Ziębiński 0
Jack Ketchum/Steve Thorton
16 Mar 2013

Jack Ketchum, czyli historia kina grozy – [wywiad]

      Dzika Banda: Pańskie powieści takie jak „Dziewczyna z sąsiedztwa” czy „Poza sezonem” określane są mianem szokujących i odpychających. Krytycy zarzucają panu epatowaniem niezwykłym okrucieństwem i pornografią. Miał pan kiedyś wrażenie pisząc powieść, że zabrnął pan za daleko, że przesadził w okrucieństwie?   Jack Ketchum: W „Dziewczynie z sąsiedztwa” jest fragment, który zaczyna się od słów „tego wam nie opowiem”. Nie znaczy to jednak, że napisałem niezwykle okrutny kawałek, którym mnie przeraził i poczułem, że muszę go wyciąć. Po prostu wiedziałem, że taki zabieg podziała bardziej na wyobraźnię czytelników niż opis ćwiartowania. Tworząc opowieści pełne przemocy, trzeba wiedzieć jak ją dawkować. Osobiście nie widzę nic złego w krwawych

Robert Ziębiński 0