Miramax 100%
15 Mar 2013

Hardware [recenzja]

Skromny debiutancki film Richarda Stanley’a w 1990 roku zrobił niemałe zamieszanie na filmowym poletku. Oto urodzony w Afryce reżyser, o którym mało, kto słyszał, z dala od wielkich wytwórni zrealizował jeden z najciekawszych i najoryginalniejszych filmów SF ostatnich lat. Fabuła w „Hardware” jest prosta. W świecie po zagładzie nuklearnej ludzie koczują gdzieś na obrzeżach miast niczym zwierzęta. Nie ma nadziei na lepszą przyszłość pozostało tylko wegetowanie. Pewnego dnia jeden ze złomiarzy odnajduje na pustyni szczątki robota Mark -13. Gdy trafią one do rąk pewnej młodej dziewczyny zacznie się prawdziwa apokalipsa. Okazuje się bowiem, że Mark-13 to prototyp robota bojowego, który potrafi się regenerować a zaprogramowany został na jedno –zabijanie. Film

Robert Ziębiński 0