01 Cze 2013

Kula w łeb

To miał być pojedynek gigantów. Nowe filmy Schwarzeneggera i Stallone wchodziły do amerykańskich kin w dwutygodniowych odstępach. Niestety oba poległy i tyle z pojedynku. Kiepskie wyniki kasowe w USA sprawiły, że polski dystrybutor wycofał się z kinowych premier w Polsce i tak oba tytuły trafiają u nas równocześnie na DVD. No więc pojedynek toczy się na nowo – tylko jakby w mniej spektakularny sposób. Oba filmy są do siebie paradoksalnie podobne, bo oba opierają się na klasycznych motywach gatunkowych. „Kula w łeb” to opowieść o wrobionym płatnym zabójcy, który mści się na zleceniodawcach za śmierć kumpla. „Likwidator” to wariacja na temat westernu. Mamy zatem małe miasteczko i szeryfa, który musi

Robert Ziębiński 0