Successbl / Dzika Banda
28 Gru 2015

Najlepsze komiksy 2015 [podsumowanie roku]

Oto dziesięć naszym zdaniem najlepszych komiksów, jakie ukazały się w 2015 roku.

REDAKCJA 2
Timof i cisi wspólnicy 65%
18 Lis 2015

Kong the King – Dziki się dziwi [recenzja]

Nieme komiksy przypuszczają cichy szturm na polskich czytelników. Niedawno pisaliśmy o „Najdłuższym dniu przyszłości”. Dziś bierzemy na warsztat kolejne dzieło pozbawione tekstów w dymkach – „Kong the King” Osvaldo Mediny.

Hubert Sosnowski 0
Timof i cisi wspólnicy 80%
03 Lis 2015

Najdłuższy dzień przyszłości – ciężki dzień w pracy [recenzja]

Nieme komiksy zawsze stanowią wyzwanie – zarówno dla twórców, jak i dla czytelników. Może nawet bardziej dla tych pierwszych. Jak opowiedzieć skomplikowaną historię bez użycia słów, jak podać niuanse? Zadania podjął się argentyński rysownik Lucas Varela. Zobaczcie, jak sobie poradził w „Najdłuższym dniu przyszłości”.

Hubert Sosnowski 0
Timof i cisi wspólnicy 100%
29 Paź 2015

Równonoce – metafizyka prozy życia [recenzja]

Na okładce „Równonocy” są mijający się, zapatrzeni gdzieś przed siebie ludzie. Ta zatrzymana w kadrze scena to przecież obrazek znany doskonale każdemu, kto rankiem pędzi do pracy. Kwintesencja prozy życia, której portret w rękach Cyrila Pedrosy nabiera nagle metafizycznego wręcz wydźwięku.

Tomasz Miecznikowski 0
Timof i cisi wspólnicy 80%
26 Cze 2015

Tysiąc sztormów [recenzja] [komiks]

Jednym z najbardziej obleganych autorów na tegorocznej Komiksowej Warszawie był Tony Sandoval. W kolejce po autograf i rysunek trzeba było czekać długo i cierpliwie, ponieważ Tony bardzo przykładał się do tworzenia każdego z obrazków. I nic dziwnego, już rzut oka na okładkę „Tysiąca sztormów” utwierdza nas w przekonaniu, że mamy do czynienia z wyjątkowym artystą.

Tomasz Miecznikowski 0
Timof i cisi wspólnicy 90%
22 Cze 2015

Sam Zabel i magiczne pióro [recenzja]

Czy niektórzy z nas nie są już zmęczeni superbohaterami? Sam Zabel, bohater komiksu Dylana Horrocksa nie tylko jest zmęczony, ale wręcz nienawidzi herosów w trykotach. Dlaczego? Bo tworzy o nich historie. Kiedyś był ambitnym artystą i tworzył w pełni autorskie dzieła. Obecnie jest scenarzystą  od jednej franszyzy i cierpi na kryzys twórczy, ogniskując swą nienawiść na zjawisku komiksu superbohaterskiego.

Tomasz Miecznikowski 0
Timof i cisi wspólnicy 70%
11 Maj 2015

Szósty rewolwer #1: Zimne martwe palce [recenzja]

Wydawałoby się, że w przypadku takiego tytułu jak „Szósty rewolwer” nie trzeba zbytnio myśleć. Twórcy straszą nas w na poły poważnym, na poły żartobliwym stylu, a bohaterowie głównie strzelają. Ale też, zgodnie z zapowiedzią wydawcy, to nie jest Dziki Zachód jaki znamy. I dodatkowo komiks, jakich w Polsce często się nie widuje, czyli pulpa pełną gębą. A żeby pulpę właściwie odebrać, trzeba też przestawić myślenie.

Tomasz Miecznikowski 0
Timof i cisi wspólnicy 80%
21 Maj 2014

Wąż wodny [recenzja]

Pisanie o „Wężu wodnym” to zadanie o tyle karkołomne, że ten piękny komiks składa się głównie ze znaków zapytania. Po prostych fabułach w rodzaju „Nokturno” i „Doomboya” Tony Sandoval przedstawia tym razem historię, od której może zagotować nam się w głowach.

Jakub Małecki 0
TImof 90%
05 Sie 2013

Portugalia [recenzja]

To jeden z tych komiksów, które w piękny sposób udowadniają, że za pomocą umiejętnie rozrysowanej sekwencji nieruchomych obrazków można opowiedzieć każdy rodzaj historii, bez względu na poziom jej skomplikowania, czy subtelności.

Paweł Matuszek 0
Timof 65%
16 Maj 2013

Doomboy [recenzja]

Tony Sandoval to piekielnie zdolny rysownik, ale bardzo przeciętny scenarzysta i w zasadzie tylko jeden jego komiks, „Trup i sofa”, można uznać za w pełni udane dzieło, bo jedynie w nim warstwa graficzna i warstwa narracyjna są podobnej jakości i tworzą spójne, nad wyraz intrygujące dzieło. Problem jednak w tym, że był to pierwszy komiks tego autora, który opublikowano w Polsce i żaden kolejny nie jest już tak dobry. Owszem, Sandoval rysuje w fenomenalny i bardzo charakterystyczny sposób, i gdy sięgamy po „Nokturno”, czy cudownie ekscentryczne „Wybryki Xinophixeroxa”, nie sposób tego nie docenić. Ale jego scenariusze niestety często ocierają się o egzaltowaną, nastoletnią pretensjonalność. Szczególnie wyraźnie widać to we wspomnianym

Paweł Matuszek 0