W jednej osobie, John Irving, Prószyński i S-ka
15 Mar 2013

W jednej osobie

W jednej osobie, John Irving, Prószyński i S-ka Irving to opowiadacz, snuje opowieść, a ty słuchasz i nie przerywasz. Nie  wiem jak wy, ale ja uważam że to sztuka. A jeśli po raz kolejny opowiada (w pewnej mierze) to samo i nadal przykuwa uwagę – to jest to niezła sztuka.  Albo czarna magia.  Czy w najnowszej książce coś zaskakuje? Znających powieści Irvinga – nie.  Czy warto przeczytać? Tak, nawet jeśli czytało się wszystkie poprzednie. Już na 16 stronie albo i wcześniej pojawia się (kto by się spodziewał…)  pociąg do starszych kobiet, potem zapaśnicy, szkoła z internatem i chęć  bycia pisarzem, tartak, rzeka, lokalny teatr – jest i Wiedeń! – oraz kilka 

Ewelina Jamka 0