Dom na nawiedzonym wzgórzu
25 Mar 2013

DOM NA NAWIEDZONYM WZGÓRZU

William Castle był takim Jamesem Cameronem kina grozy lat 50. No może nie do końca Cameronem, ale z braku lepszego porównania zostawmy to. Po prostu był to człowiek o nieposkromionej wyobraźni, który braki technologiczne nadrabiał cwaniactwem i dziwacznymi pomysłami. Tak to on ustawiał pod kinami karetki pogotowia wmawiając widzom, że dany film przyprawi ich o zawał serca. Montował w kinowych siedzeniach aparaty to porażania prądem aby „przestraszyć” widza i próbował stworzyć kino 4D (czy może nawet 5D). „Dom na nawiedzonym wzgórzu”, który tu możecie obejrzeć w oryginale… Od początku. Promując „Dom na nawiedzonym wzgórzu” niezłomny Castle kazał montować u sufitów kin gumowe kościotrupki które miały nagle spadać na widzów w

REDAKCJA 0