Gmork 70%
14 Wrz 2015

Zakażenie – zagłada w stylu pulp [recenzja]

„Zakażenie” Scotta Siglera to zdecydowanie jednorazowa przygoda, chociaż nie do końca; współistnieje przecież w kuszącym trio, obok nie mniej atrakcyjnych „Infekcji” i „Pandemii”.  Konsumując „Zakażenie”  – drugą część trylogii, z jednej strony dostajemy niezależną opowieść osadzoną na umownej osi czasu epidemicznego uniwersum, z drugiej mamy nieodpartą ochotę skosztować zarówno jej genezy (Infekcja) jaki i globalnego finału (Pandemia). Omawiana książka już samą okładką – mroczną, intrygującą i nieco komiksową, zwiastuje formę podania fabuły: będzie krwawo i rozrywkowo. Całą treść zaś zawrzeć można w dosłownie kilku zdaniach. Natomiast o odniesieniach do pop-kultury, o zabawie konwencją, stylem pisania i narracją można by wysmażyć elaborat o nielichej objętości. Sigler sięga głęboko do szeroko znanych

Juliusz Wojciechowicz 0