Gry i... 

Niebezpieczna wyprawa

Wydawnictwo Fox Games serwuje gry niebanalne, a przede wszystkim znakomicie wydane i skierowane do szerokiego grona odbiorców, zarówno doświadczonych graczy, jak i tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z planszówkami. Do tych drugich skierowana jest emocjonująca „Niebezpieczna wyprawa”.

W oczy rzuca się już samo wydanie: niepozorne, zgrabne pudełeczko, które nie zajmuje wiele miejsca, plansza mostu, która tworzy integralną część z dołem pudełka i daje świetny przestrzenny efekt przepaści. Do tego drewniana kostka (!) i dwadzieścia osiem prostych, ale również drewnianych pionków w czterech różnych kolorach. Pod względem wydania całość prezentuje się wprost bajecznie! Klimatyczne ilustracje Tomka Lareka jednoznacznie określają czego dotyczy gra, ale również i do jakiej grupy wiekowej została skierowana. Zabawy dostarcza zarówno dorosłym jak i dzieciom, ale to właśnie młodsi gracze odnajdą się najlepiej w tej rozrywce. Co istotne, nie najmłodsi, bo chociaż gra jest bardzo prosta, zawiera elementy szkodliwe wychowawczo – głównym jej celem jest bowiem blef. Dlatego lepiej zaprosić do niej dzieci, które będą świadome, że tym razem drobne mijanie się z prawdą służy dobrej rozrywce.

Na czym więc ona polega? Wystarczy przeprowadzić swoje pionki przez drewniany most nad rzeką, w której czai się wygłodniały krokodyl, a strzały Indian śmigają nam nad głową. Przynajmniej w wyobraźni. Każdy z graczy dysponuje siedmioma pionkami, do pokonania ma osiem pól, tymczasem na kostce najwyższa liczba to cztery. Pozornie i tak powinno się udać w maksymalnie trzech turach umieścić jednego ze swoich na drugiej stronie, prawda? I tu dochodzi właśnie główny element zabawy. Otóż kością rzucamy w sposób niewidoczny dla pozostałych graczy i jeśli wypadnie cyfra od 1 do 4, możemy (lecz nie musimy) zastosować się wyniku. Sami decydujemy o ilości pokonanych pól. Haczyk tkwi w tym, że pozostali gracze mogą sprawdzić nasz wynik i jeśli okaże się, że kłamaliśmy, nasz pionek ląduje w paszczy krokodyla, a nasz ruch wykonuje rywal. Analogicznie, jeśli okaże się, że mówiliśmy prawdę, a nasz przeciwnik miał co do nas wątpliwości, to on ląduje na dnie rzeki. Jeszcze większe emocje wywołuje fakt, że pozostałe dwie ścianki kostki oznaczone zostały znakiem X, który wymusza na nas kłamstwo, tym razem więc musimy blefować. Bardzo szybko rozgrywka staje się bardzo emocjonująca, a znakomicie wykonane pudełko i plansza, dodatkowo elektryzuje dzieci, które z radością strącają pionki rywala. Wygrywa ten, kto pierwszy przeprowadzi trzy pionki przez most, w innym wariancie pod uwagę bierze się jeszcze punkty, które gracze zdobywają zajmując stosowne miejsca po drugiej stronie przeprawy. Przydaje się więc kamienna twarz pokerzysty, zdrowy rozsądek (czasem po prostu nie opłaca się blefować, ani zbyt nadgorliwie sprawdzać rywali) i dobry humor, a dobra zabawa na kilkadziesiąt minut jest gwarantowana. Bardzo spodobał mnie się również poziom trudności gry, która daje równe szanse zarówno dorosłym jak i dzieciom. Oczywiście, to one będą się lepiej bawiły w trakcie tej zabawy, ale przecież o to w tym chodzi. Biorąc pod uwagę, fakt, że dzięki pomysłowemu wykonaniu gra zajmuje bardzo mało miejsca nawet po rozłożeniu (które zajmuje dosłownie kilka chwil), „Niebezpieczna wyprawa” okazuje się znakomitą grą na wakacyjne wyjazdy z dziećmi, czy odskocznia od bardziej złożonych tytułów.

Katarzyna Niemczyk DB
Poprzedni

Katarzyna Niemczyk - cyfrowe szaleństwo w stylu anime [galeria]

Dzika Banda
Następny

Popkulturowe niedole dzieciństwa

Łukasz Radecki

Łukasz Radecki

Pisarz, nauczyciel, poeta, muzyk, redaktor, publicysta. Autor zbiorów opowiadań - "Kraina bez powrotu: Opowieści Niesamowite" (2009), "Horror klasy B" (2015), oraz cyklu „Bóg Horror Ojczyzna” (do tej pory dwa tomy: „Złego początki” i „Wszystko spłonie”) (2013). Wraz z Kazimierzem Kyrczem Jr wydał zbiór "Lek na lęk" (2011), z Robertem Cichowlasem zaś „Pradawne zło” (2014) oraz powieści "Miasteczko" (2015) i "Zombie.pl" (2016). Muzyk zespołów ACRYBIA, DAMAGE CASE i WILCY. Prowadzi własny blog literacki, stale pisze dla Horror Online, Grabarza Polskiego, Atmospheric Magazine i Dzikiej Bandy. Szczęśliwy mąż, ojciec dwójki dzieci.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz