RANKINGI 

5 krótkich gier, które zostaną z tobą na bardzo długo

Każdy zna kogoś, kto twierdzi, że gry są głupie i marnują nam cenny czas. Zamiast rozpoczynać kolejną godzinną dyskusję zakończoną fochem lepiej w tym czasie uciec się do działań empirycznych. Oto definitywna lista pięciu naprawdę krótkich produkcji, które sprawią, że twoja druga połowa chwyci za pada, albo przynajmniej pozwoli ci dotrwać do momentu, w którym zapiszesz stan gry.

Portal

To najdłuższa gra w zestawieniu, ale nie mogło zabraknąć klasyki. W ciągu intensywnych trzech godzin zwiedzisz niezliczone komory testujące twoją zdolność do rozwiązywania przestrzennych puzzli przy użyciu narzędzia umożliwiającego teleportację. Twoim zmaganiom będzie przyglądać się (i komentować je) GLaDOS, sztuczna inteligencja o dość makabrycznym poczuciu humoru. Napisać, że Portal to gra logiczna, to jak powiedzieć, że The Cube to film o ludziach, którzy poszli do więzienia. Podobnie jak w przypadku wspomnianego filmu tu także panuje duszny paranoiczno-futurystyczny klimat, jednak zdecydowanie częściej możemy się uśmiechnąć słysząc sarkazm wylewający się z komentarzy GLaDOS. Hej, jeśli uda ci się przeżyć, dostaniesz ciasto!

Antichamber

W tej grze nie obowiązują żadne reguły. A przynajmniej żadne z tych, które znacie. Odręcznie narysowany labirynt Antichamber został najeżony zagadkami, których rozwiązanie wykracza poza standardowe definicje, którymi posługujemy się żeby ułatwić sobie funkcjonowanie w normalnym świecie. Tu liczy się inwencja, baczna obserwacja i łamanie zasad, lub naginanie ich do swoich potrzeb. Antichamber jest jak wykręcony, psychodeliczny test na inteligencję, zawsze krok przed tobą. Sprawi, że poczujesz się idiotą. Ale gdy trafisz na odpowiednie rozwiązanie, będziesz czuć się jak geniusz. To jedna z najbardziej innowacyjnych i frustrujących gier, jakie powstały.

Journey

W porównaniu z dwoma poprzednimi mind fuckami Journey jest jak piękny, epicki poemat. Nie testuje twojej cierpliwości i właściwie nie zmusza do jakiegokolwiek wysiłku. Zamiast tego zabiera cię na dwugodzinną podróż przez cykl życia, śmierci i odrodzenia, który został tak dopracowany wizualnie i dźwiękowo, że naprawdę trzeba tego doświadczyć, żeby uwierzyć. Bo Journey nie jest tylko grą, jest medytacją, mistycznym przeżyciem, które wejdzie wam głęboko pod skórę, jeśli mu tylko na to pozwolicie. Rzadko trafia się tak kompletny utwór podany w tak subtelny sposób. I nie mam na myśli jedynie gier.

The Stanley Parable

Tę grę skończycie już po 5 minutach. A później skończycie ją jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze raz testując wszystkie możliwe opcje. Stanley Parable to opowieść o pracowniku korporacji, który wychodzi ze swojego biura i rusza do sali konferencyjnej na spotkanie. Jego krótką podróż komentuje głos narratora. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie jeden ciekawy szczegół. Masz wolną wolę i zawsze możesz zrobić coś innego niż sugerowałaby to narracja. Zabawna, zaskakująca, dezorientująca produkcja z pogranicza sztuki i rozrywki. Będziesz grał w grę? Nie, to raczej gra będzie pogrywała z tobą.

A Dark Room

W tej produkcji nie znajdziemy muzyki, grafiki ani dialogów. Ta gra to czysta mechanika oraz fabuła podana w tekstowy sposób przypominający ultra minimalistyczne produkcje z lat siedemdziesiątych. Podobnie, jak w przypadku książek, to twoja głowa będzie odpowiadała tu za efekty specjalne.Właśnie dlatego A Dark Room jest tak sugestywne. Pozbawiony pamięci budzisz się w tytułowym ciemnym pokoju. Rozpalasz ogień. Żeby nie zginąć musisz go podtrzymywać, regularnie zbierając drewno w otaczającym cię lesie. Z czasem budujesz pułapki, a także budynki, a w twojej zabłąkanej osadzie na końcu świata pojawiają się wędrowcy. Zbierasz, eksplorujesz i gospodarujesz surowcami. Brzmi banalnie prosto, ale dzięki swojej złożoności szybko staje się niesamowicie wymagające i wciągające. A gdy myślisz, że wiesz już wszystko, nagle rubryka „populacja” zamienia się na „niewolnicy” i od tej pory już nic nie jest takie samo.

Bowwowtimes
Poprzedni

Na czterech łapach po Alei Gwiazd – najsłynniejsi psi aktorzy

Netlix
Następny

Netflix w Polsce, czyli wróżenie z fusów

Rafał Cichowski

Rafał Cichowski

Rafał Cichowski – dziennikarz, copywriter, tłumacz i pisarz. Absolwent Wydziału Anglistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Pochodzi z Kutna, obecnie mieszka w Warszawie, gdzie pracuje w dziale kreacji jednej ze stołecznych agencji reklamowych. Twórca kampanii, spotów i haseł dla wielu rozpoznawalnych marek w Polsce i za granicą. W 2015 roku zadebiutował powieścią „2049” (Novae Res). Amator trudnych gier, amerykańskiej prozy i starych, niemieckich aut.

4 Comments

  1. 2015-08-17 at 12:42 — Odpowiedz

    1024!

  2. 8run0csd
    2015-08-17 at 16:06 — Odpowiedz

    Niezłe zestawienie. Przydałoby się jeszcze info na jakie platformy te gry są dostępne. Ale research już zrobiony

  3. 2015-08-18 at 17:42 — Odpowiedz

    no właśnie podbijam – a info o platformach? Mamy konsole PS3,4, XBoxy, Nintendo, smartfony z iOS i Androidem, PC. Mam zgadywać i wyszukiwać jak i czy mogę zagrać? Minus dla autora za odwalenie tekstu na szybko!

Dodaj komentarz