RANKINGI 

Darwyn Cooke (1962 – 2016) – albumy wydane po polsku

W wieku pięćdziesięciu trzech lat zmarł Darwyn Cooke, jeden z tych twórców komiksowych, który potrafił sprawić, że cofaliśmy się w czasie. Animator, scenarzysta i przede wszystkim rysownik, z polotem stosujący w swych dziełach estetykę Złotej i Srebrnej Ery komiksu. W Polsce, za sprawą Egmontu i wydawnictwa Taurus Media poznajemy go coraz lepiej i za każdym razem, czy to czytając krwawe opowieści o Parkerze, czy chłonąc przygody superbohaterów wyglądających jakby cofnęli się w czasie o kilkadziesiąt lat, niezmiennie przeżywamy chwile estetycznego zachwytu nad finezyjną prostotą kreski artysty. Niestety, nic już więcej dla nas nie narysuje – pozostają wydane w Polsce albumy, którymi możemy cieszyć oczy i czekać na publikację pozostałych dzieł artysty.

Batman: Ego

Ego

Pierwsze dla polskich czytelników, zaskakujące spotkanie z twórczością Darwyna Cooke’a. W chwili, kiedy przygody superbohaterów coraz częściej wyglądały jak tworzone w komputerze, artysta niemal szokował zastosowaną estetyką, nawiązującą do dawnych opowieści o trykociarzach, ale także tworząc mroczny scenariusz, pozornie kontrastujący z lekkością rysunków. Takie zestawienie stało się zresztą wizytówką amerykańskiego artysty, który umiejętnie łączył doświadczenie współczesnego scenarzysty z wykorzystaniem niegdysiejszej, graficznej estetyki. A inną historię o Batmanie w wykonaniu Cooke’a, już tylko w roli scenarzysty możemy przeczytać w „Legendach Mrocznego Rycerza” z rysunkami innego mistrza, Tima Sale’a.

Nowa Granica

nowa-granica

Superbohaterskie opus magnum artysty. Niezwykłe w “Nowej Granicy” jest to, że Cooke na pierwszy plan wysuwa tu mniej znane postacie uniwersum DC i nie chodzi  jedynie o superbohaterów. Ta piękna niczym amerykański sen opowieść jest jak wehikuł czasu, dzięki któremu cofamy się do początków superbohaterskiej ery. Oprócz znanych i bliskich nam postaci, spotykamy tu również takie, które wydawały się już ginąć w pomrokach popkultury. Na stronach swego wyjątkowego dzieła Darwyn Cooke przywrócił im należny blask.

Seria o Parkerze

Taurus Media

Taurus Media wydało cztery, dostępne jak dotąd tomy adaptowanej przez Cooke’a prozy Richarda Starka, miejmy nadzieję, że artyście udało się skończyć pracę nad jeszcze jednym tomem.  „Łowca”, „Zdobycz” „Firma” i „Jatka” to arcydzieła czarnego kryminału, zaskakujące nie tylko z powodu charakterystycznej kreski, ale także zabiegów formalnych przypominających chwyty stosowane w filmach przez Martina Scorsesee. Zimny sukinsyn Parker, piękne, upadłe kobiety i chciwi gangsterzy – w rękach Cooke’a połączenie tych elementów sprawia, że dla czytelników jest to niezapomniana lektura.

Strażnicy: Początek: Gwardziści

Egmont

W prequelu „Strażników”, opowieść ze scenariuszem i rysunkami Cooke’a jest tą najciekawszą. Czuć i widać, że rysując stworzonych przez Alana Moore’a bohaterów Cooke czuje się jak ryba w wodzie, bo przecież może umieścić fabułę w czasach Złotej Ery Komiksu. A że jeszcze, podobnie jak u Moore’a, fabuła ma odpowiedni ciężar, powstała najlepsza odsłona kontrowersyjnego prequela.

Na tropie Catwoman

Egmont

W wydanym w ramach DC Deluxe albumie udało się połączyć w jedno dwie miłości Darwyna Cooke’a – do superbohaterów i czarnego kryminału. Czytając pierwszą historię z tego tomu, „Wielki skok Seliny” z rysunkami i scenariuszem Cooke’a, czujemy się trochę, jakbyśmy dostali kolejną opowieść o Parkerze, na dodatek z odpowiednio mrocznymi od klimatu, mniej wygładzonymi kadrami. Druga historia, tytułowa, powstała już do scenariusza Eda Brubakera, również mistrza komiksowego, czarnego kryminału.  „Na tropie Catwoman” to jedna z najlepszych rzeczy z wydawnictwa DC, jakie dostaliśmy od Egmontu w ostatnich latach.

Monolith Films
Poprzedni

Nice Guys. Równi goście - idealna komedia sensacyjna [recenzja]

Salvador Sanz DB
Następny

Salvador Sanz - groza, makabra i science fiction [galeria NSFW]

Tomasz Miecznikowski

Tomasz Miecznikowski

Filmoznawca z wykształcenia. Nałogowy pochłaniacz seriali. Kocha twórczość Stephena Kinga i wielbi geniusz Alana Moore'a. Pisał artykuły do "Nowej Fantastyki", jego teksty i recenzje ukazują się na portalach fantastyka.pl i naekranie.pl. Wyróżniony przez użytkowników fantastyka.pl za najlepszy tekst publicystyczny 2013 roku. W 2014 roku dołączył do zespołu Dzikiej Bandy.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz