RANKINGI 

„Dzikie karty” – literacka antologia pod redakcją George’a R. R. Martina będzie serialowym hitem? 5 powodów na tak!

Spójrzmy prawdzie w oczy – serialowa „Gra o tron” zbliża się ku nieubłaganemu końcowi. Wiemy przecież, że 8 sezon będzie ostatnią częścią tego epickiego widowiska. Pomysły George’a R. R. Martina nie znikną jednak ze świata telewizji, a to dlatego, że już teraz mówi się o adaptacji literackiego cyklu „Dzikie karty”. Zaufajcie, to może być kolejny hit.

Oczywiście, „Gra o tron” również może zostać kontynuowana. Choćby pod postacią spin-offów, o czym póki co enigmatycznie mówi Casey Bloys, szef programowy HBO. Tajemnice alkowy, małe zemsty, wielkie spiski… wiadomo, że jest na czym pracować. Ale miało być o innej historii.

„Dzikie karty” to literacki projekt sygnowany nazwiskiem George’a Martina, choć autor „Pieśni Lodu i Ognia” nie jest jedynym twórcą tej wielotomowej serii. Wspólnie z Melindą M. Snodgrass, także pisarką, dba przede wszystkim o edycję i dobór tekstów do antologii opowiadań zapoczątkowanej w 1987 roku. Fantastycznych – tak w formie, jak i wymowie. Dlaczego zatem informacja o tym, że Universal Cable Productions zakupiła prawa do adaptacji powinna okazać się interesująca?

Bo to alternatywna rzeczywistość…

Uniwersum znane z „Dzikich kart” należy odczytywać jako przepastną kronikę wydarzeń z XX wieku. Koło światowej historii jest w nim jednak wprawione w ruch przez… mutantów i superbohaterów, którzy narodzili się w 1946 roku, gdy kosmiczny wirus zainfekował mieszkańców Nowego Jorku. Statystyki: 90% ludzi zginęło w męczarniach, 9% zostało przeobrażonych w potwornych odmieńców, natomiast 1% szczęśliwców uzyskało błogosławieństwo, czyli super-moce. To alternatywna rzeczywistość, w której formułuje się zupełnie nowy porządek. Brzmi jak jedna z masońskich teorii? Oni także (choć nie tylko) pociągają za sznurki.

…i historia opowiedziana na nowo

Zwłaszcza, że w tym świecie zmienia się wiele, choć podłoże dla wszystkich wydarzeń jest realne. Cykl obejmuje zresztą różne dekady, od połowy ubiegłego wieku aż do współczesności (ciągle powstają kolejne tomy). Na przykład Wojna w Wietnamie jako front działań superbohaterów, ruchy hipisowskie i rewolucja seksualna, gdzie społecznymi liderami są osoby naznaczone piętnem szaleństwa czy zdolnością telepatii (ot, co znaczy wpływanie na masową świadomość!), a zmiany w przemyśle filmowym Hollywood przedstawione są jako przyczynek do mafijnych intryg i knowań producentów, którzy skrywają paranormalne tajemnice. Za sukcesem (i tragedią) gwiazd czasem stoją przecież scjentolodzy, a czasem…

W dodatku mozaika gatunków…

Seria jest na tyle uniwersalna i pojemna, że z powodzeniem można odnaleźć w niej bardzo zróżnicowane historie, prawdziwą mozaikę gatunków. Przykładowo: osobliwy romans z wątkami paranormalanymi i seksem tantrycznym („Długa, mroczna noc Fortunata”), miejskie legendy podszyte grozą o kanibalu, człowieku-aligatorze z kanałów Nowego Jorku („Nadchodzi łowca”), szpiegowske opowieści o (nie)zwykłych mieszkańcach, którzy rozwiązują zimnowojenne napięcie („Powers”), tudzież wariacją na temat powstania monstrum Frankensteina, gdzie bohaterem jest ludzka-maszyna, żołnierz do zadań specjalnych, który uczy się człowieczeństwa („Do szóstej generacji”).

…z bohaterami nie z tej Ziemi

„Dzikie karty” to galeria niezwykłych bohaterów. Jest zatem dr Tachnion, kosmiczny naukowiec, po trosze dandys, po trosze filozof, który bierze na siebie odpowiedzialność za wirusa dzikiej karty (choć intryga nie jest wcale taka prosta), Wielki Żółw – domorosły bohater, nieśmiały chłopak z darem telepatii, kobieta o imieniu Blythe, która nie do końca świadomie uwięziła w sobie umysły pokroju Einsteina czy Oppenheimera, a także na przykład Croyd Crenston, zmiennokształtny, który czasem funkcjonuje jako ognisty żywiołak, innym razem jako zdeformowana, odrażająca istota, aby po chwili zamienić się w herosa strzegącego prawa czy mistrza w złodziejskim fachu… Zmiany nie sa zaś zależne od niego. Czy to nie prawdziwi charakternicy?

…Od legendarnych twórców

Co więcej, na łamach cyklu udzielali się najwięksi twórcy światowej literatury fantastycznej. Oczywiście wspomniany George R. R. Martin oraz Melinda M. Snodgrass, ale także… Walter Jon Williams („Metropolita”, “Miasto w ogniu”), Pat Cadigan („Synners” – „Wgrzesznicy”), Ian Tregillis („Mechaniczny”), David Anthony Durham („Trylogia Akacja”) czy Roger Zelazny („Kroniki Amberu”). Odmienne wrażliwości, różne spojrzenia i wizje w obrębie gatunkowych formuł. Jest na czym pracować.

Czas oczekiwania

Na ten moment wiemy, że prawa do realizacji serialu zakupiła firma Universal Cable Productions, która sama w sobie jest od jakiegoś czasu gwarantem jakości. To właśnie UCP odpowiada za realizacyjny i koncepcyjny majstersztyk, czyli serial „Mr. Robot”, ale również widowisko science-fiction „Colony”, telewizyjną adaptację „12 małp” czy „The Magicians”, a więc historię o pewnej szkole magii i czarodziejstwa dla dorosłych… Pieczę nad projektem ma zaś sprawować Melinda M. Snodgrass, osoba, która rzeczywistość „Dzikich karty” zna od podszewski. Czy literacki cykl, który w Polsce ukazuje się nakładem wydawnictwa Zysk i Ska okaże się sukcesem również w formie telewizyjnej antologii? Są ku temu przesłanki. A emisją już teraz zainteresowane jest ponoć HBO..

Stranger-Things-Fan-Art-Maximillian-V
Poprzedni

Najlepsze fan arty ze "Stranger Things" [galeria]

Uroboros
Następny

Nie daj się oprzeć Naciskowi [konkurs]

Marcin Waincetel

Marcin Waincetel

Absolwent kulturoznawstwa i filologii polskiej na Uniwersytecie Wrocławskim. Redaktor portali Paradoks, Booklips i Poltergeist, publikował na łamach magazynu „Coś na progu” oraz Geezmo. Osobowościowo zbliżony ponoć do Johnny’ego Deppa, a także Edgara Allana Poe, zakochany w X Muzie oraz wszystkich możliwych przejawach popkultury.

1 Comment

  1. […] „Dzika banda” donosi o ekranizacji… „Dzikich Kart„. Kolejna powieść George’a R. R. Martina ma zostać przemielona na serial (bo o tym, że kolejny sezon Gry o Tron będzie ostatnim pewnie już słyszeliście?). Co prawda „Dzikich Kart” nie napisał sam, a wespół z innymi pisarzami, ale i tu możemy spodziewać się hitu. „Dzikie Karty” to science fiction, którego akcja dzieje się w alternatywnej rzeczywistośći z historią XX wieku opowiedzianą na nowo. W roku 1946 kosmiczny wirus zainfekował ludzi co sprawiło, że 90% ludzi zginęło w męczarniach 9% zmieniło się w mutantów, a 1% uzyskał super-moce. Jak myslicie, jak wyglądałyby narodziny np. ruchu hippisów w takiej rzeczywistości? […]

Dodaj komentarz