RANKINGI 

Książkowe polecenia od Ursuli Le Guin

To nie jest lista ulubionych książek słynnej, amerykańskiej pisarki. To po prostu wybór z jej krótkich opinii na temat różnorodnych książek, które przeczytała w różnych latach i które zwróciły jej uwagę na tyle, że postanowiła napisać na ich temat na stronie internetowej niezależnej księgarni Powell’s, mieszczącej się w jej ukochanym Portland.

Jose Saramago – Miasto Białych Kart

Saramago_miasto_bialych_kart

Kontynuacja znakomitego „Miasta ślepców”, które przeraziło mnie na śmierć zaraz po rozpoczęciu lektury, ale w miarę czytania wydobyła z ciemności i skierowała w stronę światła. Fabuła „Miasta białych kart” podąża inną drogą i pozostaje bardzo przerażającą książką.

Will Roscoe – Changing Ones

Changing ones

Naukowe przedstawienie konstruowania się zjawiska płci kulturowo-społecznej wśród plemion rdzennych mieszkańców Ameryki. Książka bardzo dobrze napisana, z pasją i dokładnym reasearchem, nie upraszczająca skomplikowanych tematów, po prostu wspaniale pouczająca i oświecająca.

Eric Shanower – Wiek Brązu: Tysiąc okrętów i Sacrifice

Tysiąc okrętów

Powieść graficzna za znakomitymi rysunkami, żywym językiem i kompleksowym reasearchem. Shanover skupia się mocno na genezie wydarzeń i poszczególnych uczestników Wojny Trojańskiej oraz ucieka od monotonii wojennych opisów Homera. Oba tomy są wizualnie i narracyjnie różnorodne i wraz ze swym historycznym tłem stanowią fascynującą interpretację mitologicznych opowieści.

Michael Chabbon – Związek żydowskich policjantów

zwiazek-zydowskich-policjantow-b-iext6814037

Oczywiście, jeśli nie czytaliście jeszcze „Kavalier and Clay”, zacznijcie natychmiast, na co czekacie? A potem przeczytajcie „Związek żydowskich policjantów”. Jest nawet jeszcze bardziej szalony. Szalony, jak tylko potrafi być geniusz.

Donna Leon – Okropna sprawiedliwość

Okropna sprawiedliwość

Szesnasta powieść z wenecjańskiego cyklu Leon o komisarzu Brunettim jest jedną z jej najlepszych.

Susan Patron – The Higher Power of Lucky

higher-power-of-lucky

Ta książka zdobyła już nagrodę Newbery Award i przez sam ów fakt nie potrzebuje mojej rekomendacji. Jest urocza, zabawna, cudowna, z fabułą rozgrywająca się w zapomnianym przez Boga miasteczku na uboczu w Kalifornii.

Cynthia Kadohata – Weedflower

Weedflower

Powieść w której młoda bohaterka ląduje w jednym z obozów przeznaczonych po ataku na Pearl Harbour dla obywateli USA z  japońskimi korzeniami. To książka piękna, jednocześnie delikatna i mocna w swej wymowie. Po przeczytaniu nigdy jej nie zapomnicie.

Charles Mann –  1491. Ameryka przed Kolumbem

1491-ameryka-przed-kolumbem-b-iext12508122

Błyskotliwy przegląd wiedzy na temat populacji obu Ameryk przed przybyciem do niej pierwszych Europejczyków, a jednocześnie nowe spojrzenie na często przeinaczaną historię tych terenów. Fascynująca, poszerzająca horyzonty książka.

Michael Pollan – The Omnivore’s Dilemma

Omnivores-Dilemma-cover

Nigdy już nie zjadłam ziemniaka wyhodowanego w Idaho, odkąd przeczytałam artykuł z książki Pollana „The Botany of Desire” o tym, czym „traktowane” są tamtejsze pola uprawne. „The Omnivore’s Dilemma” jest równie przerażająca, ale w inny sposób. Prawdopodobnie nie powstrzyma nas przed spożywaniem jakichkolwiek pokarmów, a nawet w rzeczywistości celebruje się tu (prawdziwe) jedzenie, ale przede wszystkim jej pierwsza część jest najbardziej udanym przedstawieniem ślepej i nieprzewidywalnej siły stojącej za rozwojem kapitalizmu, jaką kiedykolwiek dane mi było przeczytać.

Barbara Ehrenreich – Za grosze

Za grosze

Ehrenreich starała się przeżyć za minimalną płacę, pracując na różnych stanowiskach w trzech miastach, jako kelnerka, sprzątaczka i szeregowy pracownik w Wal-Marcie. Owszem, książka ukazała się już kilka lat temu i owszem, dziś brzmi jeszcze prawdziwiej. Reporterka opisuje swą historię z niesamowitą werwą i dokładnością. Czyta się ją niczym powieść, a po lekturze pozostajemy po prostu wstrząśnięci.

Marjane Satrapi – Persepolis

Persepolis

Podziwiam jej styl rysowania, który jest prosty w zwodniczy sposób i stosowany z wnikliwością przy użyciu kontrastującej ze sobą mocy czerni i bieli. Rysunki i treść stanowią tak płynne połączenie, że nawet nie byłam świadoma przechodzenia wzrokiem kolejnych kadrów – stanowiły dla mnie całość. Co, jak z grubsza przypuszczam, stanowi ideał graficznej narracji.

Joann Sfar – Kot Rabina

Wydawnictwo Komiksowe

Trzy połączone ze sobą historie w każdym tomie. A pierwsze dwie z pierwszego tomu są czystą przyjemnością. Są zabawne, mądre i pokazują świat, o którego istnieniu prawdopodobnie nie zdawaliśmy sobie sprawy. Rabin jest tu kochany, jego córka jest kochana, a kot rabina jest po prostu kotem na wskroś (zastanawiałam się, czemu Sfar rysuje go tak dziwnie, póki nie zobaczyłam fotografii jego kota na okładce). Wyobraźnia i kolory Sfara są cudowne.

(Opracowanie za OPENCULTURE.COM)

Monolith/Cineman.pl
Poprzedni

Jestem zemstą - Travolta strzelający [recenzja]

SQN
Następny

Osobliwe i niezwykłe przypadki Avy Lavender - piękna baśń dla płci pięknej [recenzja]

Tomasz Miecznikowski

Tomasz Miecznikowski

Filmoznawca z wykształcenia. Nałogowy pochłaniacz seriali. Kocha twórczość Stephena Kinga i wielbi geniusz Alana Moore'a. Pisał artykuły do "Nowej Fantastyki", jego teksty i recenzje ukazują się na portalach fantastyka.pl i naekranie.pl. Wyróżniony przez użytkowników fantastyka.pl za najlepszy tekst publicystyczny 2013 roku. W 2014 roku dołączył do zespołu Dzikiej Bandy.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz