RANKINGI 

Najlepsi aktorzy ze Złotymi Malinami

Kilka dni temu poznaliśmy listę nominowanych do nagród Złote Maliny 2016 – antynagrody przyznawanej najgorszym filmom i aktorom. „Zwycięzców” poznamy dzień przed rozdaniem Oscarów, czyli 27 lutego 2016, a tymczasem przypomnijmy sobie najlepszych aktorów, którzy to wyróżnienie otrzymali.

Laurence Olivier

01 Laurence Olivier

Laurence Olivier uznawany za jednego z najlepszych aktorów XX w. to trochę taki Leonardo DiCaprio lat 40. W sumie otrzymał aż osiem nominacji do Oscara w kategorii najlepszy aktor, a upragnioną nagrodę otrzymał w 1949 r. za tytułową rolę w „Hamlecie”. Maliny otrzymał z kolei dwie, u schyłku kariery, w 1981 r. za rolę drugoplanową w „The Jazz Singer” i w 1983 r. za pierwszoplanową w „Inchon”.

Liza Minnelli

02 Liza_Minnelli

W 1973 r. obraz „Kabaret” był ówczesnym blockbusterem. Zdobył aż osiem oscarów, w tym jeden przypadł Lizie Minnelli w kategorii najlepsza rola pierwoszplanowa. Szesnaście lat później za role w filmach „Gliniarz do wynajęcia” i „Artur 2” przypadła jej Malina dla najgorszej aktorki.

Kevin Costner

03 kevin costner

Kevin Costner to stały bywalec Złotych Malin. Zdobył je trzy razy za „Robin Hooda: Księcia złodziei”, „Wyatta Erpa” i „Wysłannika przyszłości”, a był też nominowany za „Bodyguarda”, „Wodny świat”, „List w butelce”, „Grę o miłość” i „3000 mil do Graceland”. Przy tych wynikach jego dorobek Oscarowy jest dość marny – zdobył tylko dwa, i to wcale nie za grę aktorską, a za reżyserię „Tańczącego z wilkami” i za najlepszy film (też za „Tańczącego…”).

Roberto Benigni

04 Roberto Benigni

Benigni już za swój aktorski debiut w 1993 r. w „Synu Różowej Pantery” był nominowany do Złotej Maliny. Tę zdobył w 2003 r. za film „Pinokio” (plus jeszcze cztery nominacje). Oscara natomiast otrzymał w 1997 r. za rolę „Życie jest piękne”.

Halle Berry

05 Halle-Berry

Dwa lata po zdobyciu Oscara za „Czekając na wyrok” (2002 r.) Halle zgarnęła Malinę za tytułową rolę w „Catwoman”. Jako jedna z niewielu pojawiła się na ceremonii wręczenia komentując zwycięstwo w ten sposób: To jest to czego moja kariera potrzebowała. Byłam na samej górze, teraz jestem na samym dole. Później komentowała, że do zjawienia się na gali namówiła ją matka, która powtarzała jej, że nie może być dobrą zwyciężczynią, jeśli nie umie z godnością przegrywać.

Sandra Bullock

06 sandra_bullock

Przypadek Sandry Bullock jest precedensowy, bo jednocześnie, w tym samym roku zgarnęła i Złotą Malinę („Wszystko o Stevenie”) i Oscara („Wielki Mike. The Blind Side”). Osobiście odebrała obie nagrody.

Ben Affleck

07 Ben Affleck

Affleck otrzymał trzy nominacje do Malin za „Armageddon”, „Pearl Harbor” i jednocześnie za „Dziewczynę z Jersey” i „Przetrwać święta”. Nagrodę zdobył w 2004 r. za aż trzy role: w „Daredevilu”, „Gigli” i „Zapłacie” i jest jednym z jedenastki aktorów, którzy odebrali ją osobiście (co w dotychczasowej, dwudziestopięcioletniej historii Malin jest znamienne). Jeśli chodzi o Oscary to nie zdobył nawet nominacji w kategoriach aktorskich, ale statuetki odebrał za scenariusz („Buntownik z wyboru”) i reżyserię („Operacja Argo”). A główna nagroda zapewne jeszcze przed nim.

Charlton Heston

08 Charlton Heston

Heston Oscara zdobył w 1959 r. za „Ben Hura”, a na Złotą Malinę musiał czekać aż czterdzieści dwa lata. Otrzymał ją w 2002 roku za filmy „Psy i koty”, „Romanssidło” i „Planetę małp”.

Will Smith

09 Will Smith

Maliny lubią Willa Smitha bardziej niż Oscary. Te pierwsze otrzymał dwa razy: w 2000 r. za „Bardzo Dziki Zachód” oraz w 2014 r. za „1000 lat po Ziemi”. Tych drugich nie dostał wcale, choć był nominowany za „Alego” i „W pogoni za szczęściem”.

Marlon Brando

10 Marlon Brando

Brando również należy do grupy jednych z najlepszych aktorów XX w. – łącznie otrzymał sześć nominacji do Oscara, a dwa razy był na szczycie za role w „Na nabrzeżach” i „Ojca chrzestnego”. Do Malin nominowano go trzy razy, a statuetkę zdobył, całkiem zasłużenie, za „Wyspę doktora Moreau”.

vhm alex / Dzika banda
Poprzedni

Quentin Tarantino – co zjeść, kogo wyreżyserować i jak zniszczyć Tokio

Mucha Comics
Następny

Hulk: Szary - sentymentalna podróż w głąb potwora [recenzja]

Paweł Deptuch

Paweł Deptuch

Miłośnik komiksów, scence-fiction, pulpy i kryminału. W latach 2004-2010 redaktor naczelny serwisu Carpe Noctem. Współpracował m.in. z Bicepsem, Czachopismem, Ziniolem, Kolorowymi Zeszytami, a swego czasu prowadził stałe kolumny związane z fantastyką w lokalnych periodykach. Od 2006 r. stały współpracownik miesięcznika Nowa Fantastyka. Autor kilku scenariuszy komiksowych i opowiadań. Legniczanin. Tata.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz