RANKINGI SERIALE 

Najlepsze seriale 2015 [podsumowanie roku]

Oto dziesięć naszym zdaniem najlepszych seriali, jakie pojawiły w 2015 roku.

SERIALE NOWE

Mr. Robot

„Mr, Robot” to trzymający w napięciu cyberpunkowy thriller psychologiczny, trochę o poszukiwaniu własnej tożsamości, trochę o walce ze złymi korporacjami, mroczny, pesymistyczny, gęsty i wciągający.[nasza recenzja]

Fortitude

Co to ma być – kryminał, horror, science-fiction? Twórcy bawią się świetnie i mylą tropy w tej osadzonej w bardzo mroźnej scenerii koła podbiegunowego historii, o  targanej żądzami i namiętnościami małej społeczności, której najwyraźniej przytrafiło się zetknięcie z nieznanym.[nasza recenzja]

Ash vs Evil Dead

Raimi powiela swoje patenty i pomysły. Tyle, że nie jest to ordynarny autoplagiat a raczej radosny powrót do starego świata. Nowych pomysłów tu nie ma, ale o dziwo to zupełnie nie przeszkadza.[nasza recenzja]

Narcos

„Narcos” to filmowa biografia Pablo Escobara, narkotykowego barona z Kolumbii. Trochę sucho to brzmi, prawda? Biografia? Filmowych biografii gangsterów było przecież multum. Tyle że takiej jak w „Narcos”, naprawdę jeszcze nie widzieliśmy. Netflix rządzi![nasza recenzja]

Better Call Saul

Spin-off „Breaking Bad” o  jednej z najbardziej wyrazistych i intrygujących postaci tego serialu, adwokacie Saulu Goodmanie. Serial zupełnie inny, niż wszyscy się spodziewali. Zamiast na ekscesy głównego bohatera, twórcy postawili na zagłębioną daleko w przeszłości opowieść o wewnętrznej walce człowieka, który naprawdę chciał być kimś dobrym, ale koniec końców jakoś nie za bardzo mu to wyszło.[nasza recenzja]

Daredevil

„Daredevil” to obecnie najlepszy serial oparty na komiksie, gdzie absolutnie wszystko jest na swoim miejscu i gra jak należy, a widza nie ogarnia uczucie zażenowania podczas seansu. [nasza recenzja]

Jessica Jones

Zaskakująca, mroczna opowieść ze świata Marvela, która wkracza na inny poziom komiksowo-ekranowego uniwersum, bez trykotów, z ponurymi ulicami i szarymi ludźmi, których nie ma komu obronić przed złem. Oprócz Jessiki Jones rzecz jasna, która z początku jakoś się do tego specjalnie nie garnie, bo sama poznała najbardziej przerażające oblicze zła. Ale to przecież w końcu superbohaterka Marvela  – nie będzie miała wyjścia i weźmie sprawy w swoje ręce. [nasza recenzja]

Galavant

Najbardziej radosna, tegoroczna świeżynka serialowa. No dobrze, może wcale nie taka radosna – wszystko przez te urocze (czyżby?) piosenki. Połączenie musicalu ze średniowieczną scenerią i rycerską opowieścią zwala z nóg![nasza recenzja]

Jonathan Strange i Pan Norrel

 

Opowieść fantasy inna niż wszystkie, wydobywająca z książkowego pierwowzoru to, co najlepsze, wymykająca się kompletnie gatunkowym ograniczeniom, a przy tym… klasycznie angielska.[nasza recenzja]

The Expanse

Powoli budowana opowieść z każdym odcinkiem wciąga coraz bardziej. Polityczna space-opera, stanowiąca rodzaj alternatywy dla widzów, poszukujących czegoś zupełnie odmiennego od powracającej do kin gwiezdnej sagi Lucasa.[nasza recenzja]

SERIALE POWRACAJĄCE

Fargo sezon 2

Tego nie da się opisać, to trzeba zobaczyć. Gangsterzy, policjanci, kosmici i pewne, wplątane w intrygę małżeństwo, którego poczynaniom przyglądamy się nie wierząc własnym oczom. A nad wszystkim unosi się, doskonale uchwycony, podobnie zresztą jak w pierwszym sezonie, twórczy duch braci Coen.

Banshee sezon 3

Na ostatni sezon „Banshee” poczekamy aż do kwietnia 2016 roku. Na osłodę można sobie powspominać, co działo się w trzecim sezonie. Pamiętacie? Wyczynów Lucasa Hooda i spółki nie da sie zapomnieć. A już trzeci odcinek trzeciej serii był arcydziełem gatunku. Tylko jaki to właściwie gatunek? Filmowy hardcore?

Pozostawieni sezon 2

Pewnie niejeden widz zastanawiał się, co też wymyślą i jak poprowadzą fabułę twórcy w drugim sezonie „Pozostawionych”. Wyjawią zagadkę zniknięcia części populacji? A gdzie tam. Tylko bardziej wszystko pogmatwali, ale za to w stylu (odcinek z pastorem, odcinek z międzynarodowym zabójcą, odcinek ze zdeterminowaną Liv Tyler), po którym oglądający zbierali szczęki z podłogi.

Broadchurch sezon 2

W drugim sezonie angielskiego kryminału mieliśmy kontynuację wydawałoby się zakończonej już sprawy. Ale nie tylko. Demon przeszłości dalej nawiedzał prowadzącego stare śledztwo detektywa Aleca Hardy’ego, a demon teraźniejszości trapił sierżant Elli Miller, wraz z resztą społeczności Broadchurch. I to wystarczyło na świetny ciąg dalszy.

The Affair sezon 2

Po pierwszym sezonie wydawało się, że z tej opowieści o namiętności, sztuce i śmierci nie da się już wycisnąć nic więcej, a tymczasem w nowych odcinkach twórcy udoskonalili formułę serialu (tym razem przyglądamy się rozwojowi fabuły z czterech a nie dwóch punktów widzenia) i przygotowali jeszcze więcej szokujących zwrotów akcji, prowadząc wszystko do trzymającego w napięciu finału.

DOPE_OFFICIAL_POSTER (1)
Poprzedni

Dope - Murzyn, czyli czarnuch, ziomal, cwaniak, raper, diler, gangsta i co jeszcze? [recenzja] [film] [dramat]

Disney / The Weinstein Company
Następny

Abrams kontra Tarantino - Ta nienawistna Moc

REDAKCJA

REDAKCJA

Brak komentarzy

Dodaj komentarz