TEKSTY 

Death House, czyli Niezniszczalni w oparach horroru

Wymyślony i wdrożony przez Sylvestra Stallone pomysł na skompletowanie podstarzałych aktorów kina akcji i wrzucenie ich w nowoczesny format kina sensacyjnego przyjął się aż nadto. Do tej pory powstały trzy odsłony „Niezniszczalnych”, czwarta jest w produkcji, a na tej fali sentymentu i popularności wznoszą się kolejne produkcje wykorzystujące udany patent. Powstały już wersje z emerytami („The Dependables„), kobietami („Mercenaries”) i Afrykańczykami („Operation Kakongoliro!„), a teraz przyszedł czas na zebranie kultowych aktorów kina grozy.

Harrison Smith, producent, reżyser i scenarzysta tanich filmów gatunkowych, właśnie zakończył poprawianie scenariusza Gunnara Hansena (słynny Leatherface z „Teksańskiej masakry piłą mechaniczną”) do „Death House” –  superprodukcji, w której główne role odegrają weterani horroru: Robert Englund („Koszmar z ulicy Wiązów”), Bill Moseley („Dom tysiąca trupów”, „Bękarty diabła”), Doug Bradley („Hellraiser”), Ken Foree („Świt żywych trupów”), Dee Wallace („Skowyt”, „Critters”), Barbara Crampton („Reanimator”), Michael Berryman („Wzgórza mają oczy”), Kane Hodder („Piątek trzynastego” VII-IX), Don Shanks („Halloween V:Zemsta Michaela Myersa”), Camille Keaton („Pluje na twój grób”, „Plan 9”) i Danny Trejo („Od zmierzchu do świtu”).

A o czym będzie horrorowa odpowiedź na „Niezniszczalnych”? Tytułowy Death House to tajna nowoczesna podziemna placówka rządowa przetrzymująca najgroźniejszych zwyrodnialców, w której  przeprowadzane są medyczne i psychiczne eksperymenty, czerpiące z dorobku nazistowskich zbrodniarzy. W trakcie wizytacji dwóch agentów, zostaje uruchomiony ładunek elektromagnetyczny, który uwalnia wszystkich osadzonych (tymi przewodzić będzie neo-nazista okultysta Sieg). Jedynym ratunkiem dla gości i personelu jest Piątka Złych – „mroczne gwiazdy” Domu Śmierci, osadzone w Piekle, czyli dantejskim dziewiątym poziomie zakładu, posiadające nadnaturalne umiejętności. Premierę zaplanowano na 2017 rok.

Egmont
Poprzedni

Star Wars Legendy: Mroczne Imperium - odważnie i sugestywnie [recenzja]

Albatros
Następny

Jak w niebie - bajkowa powieść romantyczna [recenzja]

Paweł Deptuch

Paweł Deptuch

Miłośnik komiksów, scence-fiction, pulpy i kryminału. W latach 2004-2010 redaktor naczelny serwisu Carpe Noctem. Współpracował m.in. z Bicepsem, Czachopismem, Ziniolem, Kolorowymi Zeszytami, a swego czasu prowadził stałe kolumny związane z fantastyką w lokalnych periodykach. Od 2006 r. stały współpracownik miesięcznika Nowa Fantastyka. Autor kilku scenariuszy komiksowych i opowiadań. Legniczanin. Tata.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz