TEKSTY 

Flaga i skalp generała

Znacie Guya Fawkesa. To ten gość w śmiesznej czapce, jeden ze spiskowców tak zwanego Spisku Prochowego, którego rok po roku, piątego listopada, radośnie pali się na stosach jak Anglia długa i szeroka. Taka tradycja, dzieci się świetnie bawią, są sztuczne ognie, wąsata twarz topi się i skręca w płomieniach, szpicbródka obraca się w popiół… Tyle zabawy!

Musiało to niepomiernie zdziwić Amerykanów, taka brytyjska skłonność do zabawy i świętowania, ale i wzbudzić ich zazdrość, bo oto wpadli na własny pomysł. Od dziś ukuli bowiem nową tradycję… skalpowania generała Roberta Lee.

Tego pana też kojarzycie – słynny amerykański żołnierz, bohater wojny amerykańsko-meksykańskiej, pierwszy kandydat na głównodowdzącego wojsk Unii,  który jednak nie chciał walczyć przeciwko swoim (pochodził z Wirginii) więc ostatecznie stanął na czele wojsk drugiej strony. Znakomity strateg, uwielbiany dowódca, długo odnosił spektakularne zwycięstwa, aż w końcu przegrał pod Gettysburgiem z powodu sraczki. Potem jakoś się posypało i teraz wreszcie nadszedł czas, by mu to należycie wypomnieć. Tyle, że zamiast kukły jest… samochód.

Niektórzy już się pewnie domyślili, że chodzi tu o Dodge’a Chargera, muscle cara barwy pomarańczowej, z wielką konfederacką flagą na dachu, trąbiącego kilkanaście pierwszych nut „Dixie” ilekroć naciśnięto klakson. Ów samochód, z mało u nas znanego, ale w Stanach kultowego serialu „Dukes of hazzard” nazywał się właśnie Generał Lee. I dwa dni temu Warner Bros, właściciel praw do tytułu, więc i pojazdu, poinformował o wycofaniu ze sprzedaży modeli Generała, cofnięciu wszystkich dotychczasowych licencji i wprowadzeniu nowej linii zabawek już bez flagi na dachu. Generał został oskalpowany.

Dlaczego? Sięgnijmy kilka dni wstecz do wypowiedzi Pani Gubernator Południowej Karoliny Nikki Haley, która tydzień po masakrze w Charleston – gdzie w wyniku brutalnej napaści na tle rasowym zginęło dziewięciu czarnoskórych członków tamtejszego Kościoła – powiedziała na konferencji prasowej: „Sto pięćdziesiąt lat po zakończeniu Wojny Secesyjnej nadszedł ten czas (…) Będą w naszym stanie ludzie, którzy uznają tę chwilę za moment smutny. Szanuję to. Powinni jednak wiedzieć: Na dobre i złe, czy to na budynkach stanowych czy w muzeum, flaga zawsze będzie stanowić dziedzictwo Południowej Karoliny. Ale to jest moment, w którym należy powiedzieć, że ta flaga, będąca integralną częścią naszej przeszłości nie reprezentuje przyszłości naszego wspaniałego Stanu.” I znowu słówko wyjaśnienia: mowa tu oczywiście o fladze Konfederacji, tak zwanym Krzyżu Południa, do dziś będącej ogromnie ważnym symbolem w Południowych Stanach. Podobną decyzję odnośnie jej usunięcia podjęli na dniach inni gubernatorowie południowych Stanów. Zaraz potem decyzję o usunięciu z półek wszystkich zawierających flagę produktów ogłosiła sieć Wallmart, ugięli się pod presją organizatorzy wyścigów NASCAR, a w narastającym ogniu powszechnego potępienia swoją decyzję o skalpowaniu generała podjął wspomniany już Warner.  Krzyż Południa, jako symbol skrajnie rasistowski lada chwila zostanie sprowadzony do poziomu swastyki i jako taki powszechnie potępiony.

Zaraz, napisałem lada chwila? Oliver Willis, bloger współpracujący z Media Matters for America – rodzaj non-profitowej straży sieciowej samozwańczo pilnującej przejrzystości i rzetelności informacji w USA – już porównał Konfederatów z Nazistami, stwierdzając, że ci pierwsi są nawet gorsi, bo przecież naziści nie zaatakowali własnego kraju.

Ta wypowiedź, ale i wiele podobnych (choć niekoniecznie tak radykalnych) czy też szerzej właściwie cała ta sytuacja z konfederacką flagą pokazuje nam po raz kolejny problem Amerykańskiej poprawności politycznej i tego jak ona działa. A mianowicie – natychmiast oddaje pola w każdej kwestii ilekroć ktokolwiek poczuje się urażony. Nieważny jest poziom edukacji obrażonego, nieważna jest skrótowość jego ciągu myślowego, nie można pozwolić, by ktokolwiek uznał, że tolerujemy nietolerancję. Zwłaszcza w obliczu jawnej, bolesnej krzywdy.

Dlatego zakaz flagi. Bo łopotała w umysłach i nad domami morderców z Charleston, bo Konfederaci trzymali niewolników i to właśnie dlatego dobra, i dzięki Bogu zwycięska Unia wytoczyła im wojnę.  Symbol który od stu pięćdziesięciu lat był szumiącym na wietrze dowodem, że USA nie jest państwem jednolitym, że istnieje tam wyraźny podział, nade wszystko kulturowy, został wreszcie ostatecznie przypisany rasistom, mordercom i ludziom spod znaku Ku Klux Klanu.

A obrywa się pogodnemu serialowi o szalonych, południowych redneckach w ich kowbojskich kapeluszach i koszulach. Obrywa się  „Generałowi Lee”, samochodowi noszącemu imię akurat tego  dowódcy Południa, który powinien być historycznym przykładem, że Konfederaci to nie samo zło. Lee wszak był za właściwym rozwiązaniem sprawy niewolnictwa, świecił w tej kwestii przykładem, a poważany i ceniony był nawet przez politycznych przeciwników. No ale po co uczyć historii, skoro lepiej stworzyć uproszczone skojarzenie – ta flaga równa się rasizm. W domyśle bez flagi rasiści przestaną myśleć, że im wolno zabijać, więc przestaną.

I teraz samo nasuwa się pytanie co będzie następne. Czy już ze sprzedaży, ze względu na złe okładki, wycofywane są płyty Lynyrd Skynyrd i innych zespołów southern rockowych? Czy zacznie się cenzurowanie teledysków, a w filmach czy serialach „Krzyż Południa” traktowany będzie jak papierosy? Czy będzie można o ukochanym Południu śpiewać jak świetnie robili to ostatnio chłopcy z Cadillac Three wymieniając w refrenie wszystkie jego stany, czy to będzie następny etap odkształcania historycznej rzeczywistości? Upadł wreszcie rasistowski bastion Południa. Witaj zjednoczona Ameryko pod gwieździstym sztandarem tolerancji, zrozumienia i poprawności.

Myślę o tym wszystkim i znowu wraca do mnie Guy Fawkes. Mimo iż palony co roku, przetrwał, wrócił -, za sprawą Alana Moora, a potem braci Wachowskich – i dziś jego twarz jest znana na całym świecie. Ba, jest potężniejszy niż kiedykolwiek. Ludzie w maskach z jego podobizną przyglądają się władzy, patrzą na ręce tym rzekomo dobrym. Ile będzie trzeba, by na swoje miejsce w codziennym życiu Amerykanów wrócił „Krzyż Południa”? I który odważny stwórca zadrwi z tego ze wszech miar durnego pomysłu skalpowania generała?

Cóż, przypomnę tylko, że Tarantino miał już w jednym filmie nawiązanie do pewnego słynnego Dodge’a (Challengera z 70r z filmu „Znikający punkt”). Cóż mu szkodzi zaprosić kiedyś na plan generała? No chyba, że, co przecież możliwe, Quentin nie lubi „Duke of hazard”.

Sonic
Poprzedni

Świat świętych krów

Rack
Następny

James Horner - kompozytor z klasą

Jakub Ćwiek

Jakub Ćwiek

Jakub Ćwiek – publikując od dekady, miksuje różne podgatunki fantastyki z mediami innymi niż literatura. Tak powstał filmowo-serialowy "Kłamca", ukazujący kult gwiazd jako nową mitologię, rockowy "Dreszcz" będący komiksem zaserwowanym w postaci prozy, tworzący wizerunek polskiego superbohatera czy "Chłopcy", którzy nawet z najwygodniejszego fotela zabierają czytelnika na pustą drogę ciągnącą się aż po horyzont. Łącznie szesnaście tytułów. A gdy książki trafiają już do wydawnictwa, Kuba preleguje, podróżuje po świecie, grywa na gitarze, pisze teksty piosenek, scenariusze i felietony. Jego bohaterowie doczekali się komiksów, LARP-ów, filmów krótkometrażowych, adaptacji teatralnych, słuchowisk, gry karcianej i serii koszulek. Rock&Read Festival pokazało nowy sposób zabawy literaturą i rockiem, a gdzieś pomiędzy tym wszystkim Ćwiek znalazł jeszcze czas, by uścisnąć ręce Bruce'a Willisa, Jossa Whedona i Stephena Kinga oraz by założyć Browncoats of Poland. Za opowiadanie "Bajka o trybach i powrotach" otrzymał Nagrodę Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla.

11 Comments

  1. Maja
    2015-06-25 at 16:42 — Odpowiedz

    Po pierwsze, dajesz Anonimowym zbyt wielki kredyt zaufania, niektórzy z nich nie są świadomi tego, że „V for Vendetta” jest na podstawie komiksu, nie mówiąc już o genezie własnej maski.
    Po drugie, wato przeczytać co o tej sprawie napisał niedawno John Wick, który jest bliżej tej sprawy niż którekolwiek z nas: http://johnwickpresents.com/rants/the-stainless-banner/
    Po trzecie, uważam, że choć z poprawnością polityczną nie powinno się iść za daleko, to używanie tego sformułowania w sposób do jakiego wydaje się Ci być bardzo blisko (z pogardą, „bo teraz przez tą okropną poprawność polityczną to już nic nie można!”) jest równie błędne.

  2. JAKUB CWIEK
    2015-06-26 at 01:47 — Odpowiedz

    Maju,
    Nie daję Anonimowym kredytu zaufania. Nie lubię ich i im nie ufam. Wiem, że maski znają z filmu, ale film jest oparty na komiksie a i w jednym i drugim jest streszczona historia Spisku i Fawkesa. Piszę o nich jednak tylko w kontekście powrotu symbolu.
    Wypowiedź Wicka czytałem, bo trafiłem na nią przy szukaniu opinii. Głos stonowany, rozsądny i słuszny, choć nie we wszystkim się zgadzam na poziomie wniosków.
    co się natomiast tyczy mojego podejścia do poprawności politycznej to protestuję tylko tam gdzie puste gesty mają zakłamywać rzeczywistość.

    • Maja
      2015-06-26 at 10:54 — Odpowiedz

      Zapomniałam napisać, że z jednym się zgadzam: histeria, tak samo jak jakakolwiek odmiana fanatyzmu, nigdy nikomu na dobre nie wychodzi. Ale jeśli rasiści używają tej flagi jako symbolu swoich poglądów, to jestem jak najbardziej za zakazaniem im go, choć wolałabym, żeby został im ideologicznie odebrani (tak jak neopoganie próbują odebrać – odzyskać – swastykę, ale ten symbol został im zabrany i zniszczony właśnie dlatego, że dziś zarówno w opinii publicznej jak i w oczach neonazistów jest symbolem rasizmu i nazizmu).

  3. Radzu
    2015-06-26 at 09:12 — Odpowiedz

    Może i jestem ignorantem którego nie obchodzi historia ameryki, dlatego nie wiem na czym konkretnie polega problem z tą flagą, ale fakt że do niedawna nie było z nią problemu i problem nagle się pojawił jest dla mnie jakimś szybko postępującym absurdem.

    Dziś też trafiłem na newsa że gra Ultimate General: Gettysburg została ściągnięta z AppStore własnie z powodu tej flagi:
    http://www.ultimategeneral.com/blog/our-game-has-been-removed-from-appstore

  4. Marian
    2015-06-27 at 00:35 — Odpowiedz

    „ale fakt że do niedawna nie było z nią problemu”

    Radziu, serio, doucz się. Kontrowersje z tą flagą są od zawsze.

  5. misiek
    2015-06-27 at 14:16 — Odpowiedz

    Chyba bardziej na miejscu bylby rant na rasistow. It’s them who ruined the Confederate flag for everyone 😛

  6. 2015-06-28 at 13:26 — Odpowiedz

    Our position is thoroughly identified with the institution of slavery– the greatest material interest of the world. Its labor supplies the product which constitutes by far the largest and most important portions of commerce of the earth. These products are peculiar to the climate verging on the tropical regions, and by an imperious law of nature, none but the black race can bear exposure to the tropical sun. These products have become necessities of the world, and a blow at slavery is a blow at commerce and civilization. That blow has been long aimed at the institution, and was at the point of reaching its consummation. There was no choice left us but submission to the mandates of abolition, or a dissolution of the Union, whose principles had been subverted to work out our ruin.

  7. Maja
    2015-06-28 at 13:51 — Odpowiedz

    @Jubal: wklejenie tekstu, nie wiadomo skąd i nie wiadomo z kiedy, bez żadnego komentarza, wyjaśniającego jak ma się on do dyskusji, do tej dyskusji nic nie wnosi. A powiększenie czcionki i pisanie samymi kapitalikami nie ułatwia przeczytania tego tekstu. Wniosek: Twój komentarz jest inwalidą 😛

  8. 2015-06-28 at 14:13 — Odpowiedz

    Tekst jest cytatem i ma się doskonale do dyskusji, zważywszy, z czego jest to cytat (bardzo łatwo znaleźć).

    Sposób prezentacji cytatów nie jest, niestety, czymś na co miałbym wpływ.

    • Maja
      2015-06-28 at 14:25 — Odpowiedz

      Cytat można wkleić w cudzysłów a następnie podpisać. Obowiązkiem cytującego, nie jego rozmówców, jest podanie skąd jest to cytat i jak odnosi się on do dyskusji. Oraz przydałoby się podać cel jaki przyświeca podczas podawania (czy w ten sposób udowadniasz komuś że nie ma racji? a może jest to dowód, że właśnie ma rację?). Inaczej mija się to z celem. I tak, sprawdziłam sobie skąd to cytat a mimo to nadal nie rozumiem jaki miałeś w tym cel.

  9. 2015-06-28 at 14:41 — Odpowiedz

    • zasadniczym powodem secesji stanów południowych była niezgoda reszty stanów na znaczne rozszerzenie niewolnictwa na inne stany (oraz niezgoda na inne ekspansjonistyczne pomysły stanów niewolniczych)
    • romantyczna legenda straconej sprawy to konfederacka propaganda, mająca mało wspólnego z rzeczywistością
    • flagi konfederatów należy zawsze odczytywać w kontekście niewolnictwa, bo jest to oryginalny kontekst wszystkich z nich (proszę sobie choćby sprawdzić, jakie były intencje projektanta drugiej oficjalnej flagi konfederatów, tzw. stainless banner)
    • ponowne wprowadzenie flagi konfederackiej do budynków rządowych na południu (i do oficjalnej symboliki tamże) wiąże się z reakcją na ruch wolności obywatelskich i desegregację Stanów Zjednoczonych w latach sześćdziesiątych dwudziestego wieku, w szczególności jest to odpowiedź na zmuszenie stanów południowych do desegregacji i zniesienia zakazu małżeństw międzyrasowych

    A co do wyglądu cytatu, cóż, ja tylko wkleiłem poprawnie oznaczony tagiem blockquote tekst, mając nadzieję, że projektanci serwisu wiedzą, do czego ten tag służy.

Dodaj komentarz