TEKSTY 

Shirley Jackson – matka współczesnych demonów

Pół wieku temu zmarła Shirley Jackson – jedna z najwybitniejszych pisarek amerykańskich. Jej „Loteria” to jedno z najlepszych opowiadań jakie napisano, a powieść „Nawiedzony” – jeden z najmądrzejszych horrorów jaki stworzono. Uwielbiają ją Stephen King i Neil Gaiman. Szkoda, że u nas twórczość Jackson znają zazwyczaj uczelniani specjaliści od literatury amerykańskiej.

To, co napiszę, będzie okrutne, ale niestety prawdziwe. Shirley Jackson miała pecha. Zamiast być eteryczną blondynką, brylować na salonach i popełnić samobójstwo w jakiś spektakularny sposób (zostawiając po sobie niepublikowaną powieść o depresji), zmarła na zawał podczas snu. Miała czterdzieści osiem lat, a leki, które zażywała, sprawiły, że wyglądała jak otyła, zaniedbana, przeciętna Amerykanka. Tak oto zakończyła swój żywot jedna z najważniejszych współczesnych amerykańskich pisarek. Smutny koniec kariery kobiety, która zmieniła wizerunek amerykańskiej prowincji.

To nie David Lynch w swoich filmach i serialach jako pierwszy pokazał, że ciepłe i kochane amerykańskie miasteczka to tak naprawdę wylęgarnia demonów i frustracji.

To nie David Lynch w swoich filmach i serialach jako pierwszy pokazał, że ciepłe i kochane amerykańskie miasteczka to tak naprawdę wylęgarnia demonów i frustracji. Jackson na wiele lat przed Lynchem zdjęła z twarzy Ameryki maskę słodkości, pokazując, czym ona naprawdę jest – piekłem na ziemi, gdzie człowiek czeka tylko na dogodny moment, by zranić bliźniego. W tym miejscu nie ma niewinnych, każdy ma coś na sumieniu i każdy ma coś do ukrycia. A już na pewno jest tak w małych miasteczka, tworzących zamkniętą społeczność, która nie przepada za obcymi.

Taką rzeczywistość przedstawiła czytelnikom w genialnym opowiadaniu Loteria (w Polsce wydane ostatni raz w latach siedemdziesiątych) oraz w powieściach Mieszkaliśmy w wysokim zamku czy Nawiedzony. Ta ostatnia książka interesuje nas tu najbardziej, bowiem w historii literatury popularnej uznawana jest za najważniejszą i najlepszą opowieść o nawiedzonym domu, jaka kiedykolwiek powstała. Tyle że w przypadku Jackson trudno tu mówić o czystym gatunkowo horrorze. Jej powieść, korzystając z atrybutów grozy, tworzy tak naprawdę ponury i przytłaczający obraz, w którym fikcja zastąpiła rzeczywistość, a człowiek wciąż szuka klucza do zrozumienia otaczającego go świata.

Fabułę Nawiedzonego znacie doskonale – oto grupka ludzi przyjeżdża do domu, który uznawany jest za nawiedzony. Mają spędzić tam kilka dni, aby przekonać się, czy duchy istnieją czy też nie… I tu zaczyna się horror, ale zaskakujący i wymykający się klasyfikacjom. U Jackson bowiem nic nie jest oczywiste i nic nie jest tym, czym się wydaje. Dom jest zły, ale czy nawiedzony? Pytanie bez odpowiedzi. Co przyciągnęło do niego jedną z bohaterek – Eleanor? Tak naprawdę nigdy się nie dowiemy. Jackson po mistrzowsku mnoży tu tropy, by w końcu zostawić czytelnika z szeroko otwartymi ustami. Czy raczej: mózgiem pracującym na pełnych obrotach, który próbuje zrozumieć to, co właśnie przeczytał.

Taka była szkoła pisarska Jackson, a Nawiedzony jest jej najlepszym przykładem. Łatwe rozwiązania pisarka rzuciła w kąt, zastępując je wieloznacznością i mnożonymi tajemnicami. Tak naprawdę (poza wspomnieniami) większość powieści i opowiadań Jackson podąża tym tropem. Chodzi w nich bardziej o zburzenie starego ładu i zasianie niepokoju, niż o szukanie odpowiedzi.

Co akurat nikogo dziwić nie powinno. Jackson należała do pokolenia pisarzy zaskoczonych ogromem okrucieństwa, które wyrządzili sobie wzajemnie ludzie podczas drugiej wojny światowej. Wojna zniszczyła panujący do tej pory ład i porządek. Ludzkość pokazała swoje prawdziwe oblicze, którego pisarka nie potrafiła ani zaakceptować, ani zrozumieć.

Taka była szkoła pisarska Jackson, a Nawiedzony jest jej najlepszym przykładem. Łatwe rozwiązania pisarka rzuciła w kąt, zastępując je wieloznacznością i mnożonymi tajemnicami.

O rozbiciu świata i nieudanych próbach zrekonstruowania go opowiadała także wybitna powieść (w Polsce nigdy nie wydana) The Bird’s Nest – rzecz o kobiecie, która pewnego dnia odkrywa, iż ktoś wysyła do niej tajemnicze listy. Im bardziej będzie próbowała poznać tożsamość owej osoby, tym dotkliwiej będzie obnażać złudność otaczającego ją świata.

Dziś trudno sobie wyobrazić współczesną popkulturę bez prozy Jackson. To ona przecież, na blisko dekadę zanim Robert Bloch napisał Psychozę, zajmowała się rozdwojeniem jaźni i konsekwencjami podwójnego życia.  I to ona, tworząc Nawiedzonego, zmieniła współczesny horror. Jej powieść udowodniła bowiem światu, że można wykorzystać elementy charakterystyczne dla literatury grozy po to, by straszyć nie duchami, a tym, co skrywa ludzki mózg.

Stephen King, Neil Gaiman czy Richard Matheson nigdy nie ukrywali swojej miłości do Jackson. To oni wielbili i sławili Nawiedzonego, to oni uznawali Loterię za jedno z najważniejszych opowiadań w historii amerykańskiej literatury. W przypadku Kinga fascynacja sięgnęła dalej. Inspirowany Jackson, zaczął pisać o mroku skrywającym się za fasadą słodkich i przyjemnych amerykańskich miasteczek. Paradoks polega na tym, że King, mimo całej swojej miłości do Shirley Jackson, nie potrafił zaakceptować tajemnicy jej tekstów. Tego, że nigdy nie dają one łatwych odpowiedzi. Dlatego też, pisząc swoją wersję Nawiedzonego, czyli serialową Czerwoną różę, zdecydował się… wszystko nam wyjaśnić. Czy to źle o nim świadczy? Przeciwnie. Bardzo dobrze. Okazuje się bowiem, że King ma świadomość uprawianej przez siebie prozy i tego, czego oczekują po nim czytelnicy. A niedopowiedzenia i tajemnice na pewno nie są tym, co fani Kinga kochają najbardziej.

Tomasz Maroński Dzika Banda 01
Poprzedni

Tomasz Maroński - przodownik fantastycznych pejzaży [galeria]

Elektra
Następny

Delilah - muzyczny wehikuł czasu [recenzja]

Robert Ziębiński

Robert Ziębiński

Dziennikarz, pisarz. Studiował dziennikarstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przez ostatnie osiemnaście lat pracował i publikował w takich tytułach jak „Tygodnik Powszechny”, "Gazeta wyborcza", "Rzeczpospolita", „Przekrój”, „Newsweek”, „Nowa Fantastyka”. Wydał powieść „Dżentelmen” (2010), krytyczne„13 po 13” (wspólnie z Lechem Kurpiewskim, 2012), pierwszą polską książkę o Stephenie Kingu „Sprzedawca strachu” (2014) "Londyn. Przewodnik Popkulturowy" (2015) i "Wspaniałe życie" (2016) (WAB). Drukował opowiadania m.in. w "Nowej Fantastyce", w antologiach „17 Szram” (2013), „City 2” (2011).

Brak komentarzy

Dodaj komentarz