TEKSTY 

Stephen King kontra Archiwum X

„Z archiwum X” powraca na ekrany już pod koniec stycznia. Warto zatem przypomnieć sobie, jak z najsłynniejszym serialem grozy ubiegłego wieku, romansował największy autor horrorów w historii – czyli jak Stephen King pisał scenariusz do „X-Files”.

Wszystko zaczęło się od przypadkowego spotkania Davida Duchovnego i Kinga. Panowie spotkali się na planie jednego z amerykańskich teleturniejów, przypadli sobie do gustu, a Duchovny wpadł na pomysł, aby King napisał autorski odcinek do wówczas przebojowego serialu. Chris Carter, który był szefem i pomysłodawcą „Z archiwum X” także zapalił się do tego pomysłu. I tak zaczęła się bodaj najdziwniejsza współpraca Kinga z telewizją.

Najdziwniejsza, bo odcinek „Chinga” w puencie ma niewiele wspólnego z pomysłem Kinga. Okazało się bowiem, że podczas wydawałoby się zwyczajnej pracy nad scenariuszem doszło do wojny na ego między bestsellerowym pisarzem, a będącym wówczas u szczytu popularności telewizyjnym producentem.

Carter odrzucał pomysły Kinga, ingerował w jego scenariusz. W efekcie tarć po trzecim odrzuceniu skryptu King odciął się od „Archiwum…” zostawiając wszystko w rękach Cartera. I tak prosta opowieść o nawiedzonej lalce… w sumie dalej jest prostą opowieścią o nawiedzonej lalce. Tyle że nikt dziś nie wie ile w tym pomyśle jest Kinga a ile Cartera. Pisarz nie przeczytał finalnego scenariusza i nie oglądał premiery odcinka. Tym samym nie dołączył do blisko dwudziestu dwóch milionów widzów, którzy zasiedli przed odbiornikami. Bo „Chinga” mimo awantur i problemów ze scenariuszem okazała się odcinkiem, który przyciągnął przed telewizory rekordową widownię.

A jaki jest to odcinek? Przyjemny i mało skomplikowany. Agentka Scully na wakacjach rozwiązuje sprawę tajemniczej lalki. Co ciekawe (ale głównie dla fanów serii) tym razem agent Mulder okazuje się być sceptycznym wobec zjawisk nadprzyrodzonych. Jak się domyślacie – nigdy później King nie pracował już z Chrisem Carterem… Póki co…

Ciekawostka: otóż studio FOX zmieniło tytuł odcinka na „Bunghoney” ponieważ „Chinga” w hiszpańskim slangu znaczy… domyślcie się co znaczy… A zatem w zależności w jakiej szerokości geograficznej się znajdujecie, taki tytuł może ów epizod mieć. W Hiszpanii, Ameryce Południowej i paru innych miejscach, „Chingi” nie uświadczycie…

„Chinga” to dziesiąty odcinek piątego sezonu serialu „Z archiwum X” Reż. Kim Manners. Wyk. David Duchovny, Gillian Anderson. (stacja: Fox)

tripped-poster
Poprzedni

Tripped - kształcąca podróż przez alternatywne światy [recenzja]

Egmont
Następny

Batman: Azyl Arkham - Zygmunt Freud spotyka Lewisa Carrolla [recenzja]

Robert Ziębiński

Robert Ziębiński

Dziennikarz, pisarz. Studiował dziennikarstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przez ostatnie osiemnaście lat pracował i publikował w takich tytułach jak „Tygodnik Powszechny”, "Gazeta wyborcza", "Rzeczpospolita", „Przekrój”, „Newsweek”, „Nowa Fantastyka”. Wydał powieść „Dżentelmen” (2010), krytyczne„13 po 13” (wspólnie z Lechem Kurpiewskim, 2012), pierwszą polską książkę o Stephenie Kingu „Sprzedawca strachu” (2014) "Londyn. Przewodnik Popkulturowy" (2015) i "Wspaniałe życie" (2016) (WAB). Drukował opowiadania m.in. w "Nowej Fantastyce", w antologiach „17 Szram” (2013), „City 2” (2011).

Brak komentarzy

Dodaj komentarz